Wreszcie w redakcyjne ręce wpadł testowy egzemplarz Indiana Vintage. Zamiast objeździć go w prosty sposób, wykonaliśmy serię niekiedy dosyć egzotycznych oblotów porównawczych. Na pierwszy jednak ogień poszło to co najbardziej oczywiste: zestawienie nowego z absolutną ikoną – Chiefem Roadmasterem. To właśnie ten motocykl, którego obraz większości ludzi jawi się przed oczami gdy słyszą słowo Indian mimo, że przecież był to jeden z ostatnich modeli tej marki który opuścił mury fabryki. Krwista czerwień, głębokie, niemal do piast błotniki i podświetlana głowa Indianina na przednim błotniku – to elementy Roadmastera, które przez wiele lat inspirowały projektantów innych maszyn. Więc nie ma się co dziwić, że nowy właściciel marki – Polaris, zdecydował o podobieństwie nowego produktu, do akurat tego motocykla.
Roadmaster był swego czasu jednym z największych gabarytowo motocykli na świecie (do tej pory też robi spore wrażenie) jednak w porównaniu z nowym Vintage, wygląda niepozornie. Jak dziadzio przy wyrośniętym wnuku. Jednak czy tylko monstrualne gabaryty sa zaletą potomka? W porównaniu z praprzodkiem ma oczywiście sporo zalet, ale też i nieco wad. Chcecie wiedzieć jak jakie sa wyniki naszego testu porównawczego? Wszystko ujawnimy w najbliższym wydaniu Świata Motocykli. A na razie zapraszamy do galerii zdjęć.
Każdy, kto choć raz spróbował turystyki motocyklowej, wie, że jazda wokół komina i całodniowa trasa…
Podczas targów EICMA 2025 marka Norton zaprezentowała nowe motocykle, z którymi zamierza wrócić na rynek.…
Producent motocykli Harley-Davidson poinformował, że zamierza wrócić z produkcją silników Revolution Max do Stanów Zjednoczonych.…
Motocykle adventure cieszą się ogromną popularnością na całym świecie, w tym również w Polsce. Od…
Jednym z argumentów, które przemawiają do klientów kupujących chińskie motocykle, jest oczywiście ich cena. Wiele…
Rząd zaczął wdrażać przepisy, które znacząco ułatwią rejestrację pojazdów. Na pierwszy ogień poszła kwestia tablic…