Categories: Porady

Miejsca: PUK Arena. Polska Ameryka

Czy można być szczęśliwym motocyklistą zimą? Oczywiście, że tak! Warunkiem jest jednak zamiłowanie do offroadu, bo tu sezon trwa cały rok. Oprócz kolców i szaleństw na zamarzniętych jeziorach czy w lasach istnieje alternatywa – taka, która pozwala unikać odmrożenia dłoni, bolesnych upadków na lodzie i pękających w mrozie plastików motocykla. Nie chodzi o wyjazd do słonecznej Hiszpanii czy oferującej zdecydowanie przyjemniejsze warunki pogodowe Italii… Mowa o jedynym w Polsce krytym torze motocrossowym, który jest ewenementem na skalę europejską.

Przeczytaj też:

Przebudowana niedawno nitka toru to nowa okazja, by wykazać się odwagą i kreatywnością.

Przyjeżdżając na PUK Arenę można wspólnie polatać z ziomkami z całej Polski! Najczęściej spotykając ich na miejscu bez wcześniejszych ustaleń.

W Lipnie pod Toruniem, oprócz stacji benzynowej, pizzerii i Biedronki, można znaleźć jeden z najbardziej wymagających torów motocrossowych w Polsce. Po drugiej stronie ulicy Wyszyńskiego stoją trzy spore, połączone ze sobą hale z wielkim szyldem „PUK Arena” nad bramą wjazdową. Na skraju lasu, obok kortu tenisowego, „ukryty” jest prawdziwy raj dla miłośników offroadu. Tor zbudowany wewnątrz obiektu zarządzanego przez lokalny klub MX Lipno na zdjęciach i filmach dostępnych w sieci może nie rzuca na kolana – ale na żywo robi oszałamiające wrażenie.

Dosłownie można odlecieć jeszcze przed wjazdem na nitkę toru motocyklem, bo już samo zaplecze może Was zaskoczyć. Kryty park maszyn z ogólnodostępnymi podstawowymi narzędziami, szatnie z prysznicami, ogrzewana poczekalnia z widokiem na tor i przemiła, choć trzymająca porządek na obiekcie twardą ręką pani Marysia. Jest nawet bezdotykowa myjnia oraz siłownia. To wszystko to tylko dodatek – miły, ale jednak dodatek – do niesamowitych wrażeń z jazdy po torze.

Na pozór techniczna i wolna nitka w praktyce okazuje się zdecydowanie szybsza. Zapewne ze względu na obecność ścian i filarów, co dodaje dreszczyku emocji podczas pierwszych wizyt. W końcu do jazdy motocross w zamkniętych obiektach raczej nikt w Polsce nie jest przyzwyczajony. W newralgicznych miejscach znajdują się jednak ochronne bloczki i materace. Mocnych wrażeń dostarczają również liczne skoki, oferujące różne opcje ich pokonywania. Do tego ostre zakręty z wysokimi bandami i… whoopsy! Czyli sekcja krótkich, ciasno rozmieszczonych i dosyć wysokich muld, przez które można się powoli przetaczać, skakać w różnym rytmie albo pójść na całość i spróbować „prześlizgnąć się” po szczytach. Jest nawet skok z tunelem, piaszczysta sekcja, a często pojawiają się także koleiny. Ze względu na ogromne zainteresowanie tor jest równany niemal przed każdym weekendem – tak, aby było szybko, przyjemnie i bezpiecznie!

Whoopsy, lub muldy to jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków PUK Areny.

Planując wyjazd do Lipna, zdecydowanie polecamy zostać na dwa dni. Tym bardziej że w okolicy znajdziecie bardzo klimatyczne hotele i zajazdy.

Co najciekawsze – na PUK Arenie każdy się odnajdzie i świetnie spędzi czas. Zupełni nowicjusze i dzieci będą mogli przełamywać strach oraz trenować odwagę podczas zjazdów i podjazdów na stromych górkach. Amatorzy będą doskonalić technikę, a zaawansowani – szukać linii, wyzwań i szlifować kładzenie motocykla na wybiciach czy loty bokiem. W tygodniu tor wynajmowany jest dla zorganizowanych grup, zazwyczaj prowadzonych przez trenerów z całej Polski. W weekendy natomiast otwarty jest dla wszystkich. Obowiązuje oczywiście podział na grupy i regulamin, z którym warto zapoznać się przed przyjazdem. Wystarczy raz zawitać zimą do Lipna z motocyklem, aby pokochać tę porę roku i chcieć wracać do PUK Areny co tydzień. W końcu to jedyne miejsce, w którym możecie poczuć się jak zawodnik supercrossu!

Więcej informacji znajdziecie na stronie www.puklipno.pl.

Oraz w mediach społecznościowych:

  • Instagram.com/PUKArena
  • Facebook.com/PUKArena

Zdjęcia: Daniel Ostrowski, Maciej Wierzbicki 

Tekst po raz pierwszy ukazał się w drukowanym wydaniu magazynu „Świat Motocykli” [01/2026]
KOMENTARZE
Eliasz Dawidson

Testuje dla Was „crossówk”i i „enduraki”. Oprócz tego robi relacje z eventów i posiada imponująco grubą szyję. Zdecydowanie najbardziej lubimy Eliasza, jak jest w jednym, niepołamanym kawałku i rusza wszystkimi kończynami. Według nieoficjalnych informacji jest synem Simpsona. Lubi wszystko oprócz rukoli.

Recent Posts

Oglądaj finał sezonu FIM Harley-Davidson Bagger World Cup w wyjątkowych okolicznościach!

Harley-Davidson zaprasza motocyklistów i entuzjastów jednośladów do swoich salonów dealerskich w dniach 18–19 września, na…

15 września 2026

QJ Motor SRV 600V. Równajmy w górę!

Nie licząc Aprilii, Ducati, KTM’a i ciężkich amerykańskich cruiserów, silniki widlaste praktycznie odeszły w zapomnienie.…

15 września 2026

MotoGP: Wyman i Rispoli w finałowej rundzie Bagger World Cup w Austrii

Kyle Wyman i James Rispoli, dwaj utytułowani amerykańscy zawodnicy, wystartują w finałowej rundzie pierwszego w…

15 września 2026

MotoGP: Marc Marquez jak Max Verstappen. Kto odrabiał najwięcej punktów w mistrzostwach świata?

Marc Marquez w kilka miesięcy odrobił 102 punkty, jakie tracił do lidera "generalki" MotoGP i…

14 września 2026

Ducati Panigale V2 Superquadro Final Edition od Pocher. Ekskluzywny model już w sprzedaży

Z okazji swoich setnych urodzin Ducati zasypuje fanów różnymi nowościami, często stworzonymi przy współpracy z…

14 września 2026

MotoGP: Marc Marquez wygrywa w Misano i zostaje liderem „generalki”!

Marc Marquez wygrywa wyścig MotoGP w Misano, zgarniając drugi z rzędu i czwarty w tym…

13 września 2026