Ireneusz Sikora piątą i ostatnią rundę sezonu rozpoczynał jako lider tabeli „królewskiej” klasy Superbike, ale odliczanie dwóch najgorszych wyników każdego zawodnika oznaczało, że przed decydującymi wyścigami w czeskim Brnie nic nie było jeszcze przesądzone.
Lider bielskiego zespołu na znanym z MotoGP torze pojechał perfekcyjnie, wygrywając kwalifikacje i oba wyścigi. Dzięki temu zakończył sezon zrównany punktami z innym zawodnikiem dosiadającym motocykla BMW na oponach Pirelli, Markiem Szkopkiem, a o losach tytułu rozstrzygnęła większa liczba zwycięstw.
Jeszcze przed wyścigami w Brnie mistrzowski tytuł zapewnił sobie debiutujący w tym roku w klasie Superstock 1000 Oleg Pawelec, który wygrał osiem pierwszych wyścigów sezonu. Z uwagi na odliczanie dwóch najgorszych wyników 18-latek nie musiał już nawet startować w Czechach i mógł skupić się na przygotowaniach do finału europejskiej serii Alpe Adria.
W Brnie w piątek pojawił się za to Milan Pawelec, który najpierw wygrał europejski cykl Alpe Adria w klasie Superstock 1000, a następnie w sensacyjnym stylu, z podwójnym zwycięstwem, zadebiutował w mistrzostwach Niemiec IDM Superstock 1000.
W Brnie 16-latek wziął jedynie udział w treningach, nieoficjalnie poprawiając przy okazji rekord toru z mistrzostw świata Supersport 300, po czym prosto z Czech poleciał do Hiszpanii. W najbliższym tygodniu zawodnik z Nowego Tomyśla weźmie tam udział w tzw. Selekcji do prestiżowego Pucharu Red Bull MotoGP Rookies Cup.
„Wiedzieliśmy, że w Brnie wszystko jeszcze może się zdarzyć, a z uwagi na nieco skomplikowane przepisy możliwych rozstrzygnięć było sporo, dlatego razem z zespołem skupiliśmy na zrobieniu wszystkiego, co w naszej mocy i nie oglądaliśmy się na innych – mówi Ireneusz Sikora. – Nasz plan wykonaliśmy w stu procentach, bo wygraliśmy obie sesje kwalifikacyjne i oba wyścigi, kończąc sezon jako wicemistrzowie, zrównani punktami z ostatecznym mistrzem. Weekend w Brnie był dla mnie także debiutem na nowym BMW M 1000 RR, na którym w sobotę poprawiłem swoją „życiówkę” na tym torze o ponad sekundę. To fantastyczna maszyna i nie mogę się doczekać kolejnych startów na niej”.
„Dziękuję całemu zespołowi BMW Sikora M Motorsport za ciężką pracę i gratuluję Olegowi tytułu mistrza Polski klasy Superstock 1000. Wielkie gratulacje także dla Milana, który po rewelacyjnym sezonie w naszych barwach otrzymał ogromne wyróżnienie i został zaproszony na testy do serii, która otwierała drzwi do mistrzostw świata wielu gwiazdom MotoGP. Trzymamy za niego kciuki, a jednocześnie przygotowujemy już jego BMW na nasze kolejne, wspólne wyścigi”.
Więcej informacji o zespole BMW Sikora M Motorsport na oficjalnym profilu www.facebook.com/bmwsikorammotorsport.
Motocykle typu UJM, czyli „Universal Japanese Motorcycle”, mają swoje korzenie w latach siedemdziesiątych XX wieku.…
Triumph bardzo lubi raczyć nas limitowanymi edycjami swoich modeli. Tym razem producent przedstawił model Speed Twin…
W środę, 15 lipca odbyło się posiedzenie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki. Jednymi z…
Spółka Bajaj Mobility, która przejęła imperium Stefana Pierera, opublikowała wstępne wyniki finansowe za drugi kwartał…
Mimo poważnych problemów z bólem pleców Milan Pawelec ukończył niedzielny wyścig o Grand Prix Niemiec…
Włoska federacja motocyklowa (FMI) protestuje przeciwko nałożeniu ograniczeń na ruch motocyklistów w Tyrolu Południowym. Organizacja…