Jak już Was wcześniej informowaliśmy impreza dla maniaków prędkości na Salt Flats była zagrożona od jakiegoś czasu. Okazuje się, że pokrywa soli jest za cienka lub zbyt mokra, a miejscami na Bonneville jest po prostu błoto.
Najdłuższy odcinek z pokrywą solną o odpowiedniej długości to obecnie 2 1/4 mili. Minimalna długość odcinka próbnego dla maszyn osiągających do 400 mph to dziewięć mil, według przepisów SCTA.
Oznacza to, że próba pobicia lądowego rekordu prędkości przez Guya Martina oraz Triumpha stoi pod znakiem zapytania. Obecny rekord wynosi 376.363 mph. Maszyna Martina potrzebuje zatem długiego odcinka gdzie będzie mogła się rozpędzić i bezpiecznie wytracić prędkość, a takiego miejsca na Salt Flats obecnie nie ma. Triumph może oczywiście odłożyć próbę bicia rekordu na przyszły rok. Patrząc jednak po ilości środków włożonych w projekt wydaje się, ze marka spróbuje poszukać innego miejsca na próbę.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…