Plotki o tym, że Guy nie wystartuje w ulicznym wyścigu krążyły już od dłuższego czasu. Teraz mamy potwierdzenie. Zamiast na motocyklu po drogach na wyspie Man Martin pojedzie na rowerze w wyścigu Tour Divide w Ameryce.
Jak przypomina zawodnik jeździ na motocyklach w TT już od 11 lat i potrzebuje zmiany ”scenerii„.
”Każdy rok jest taki sam: testy, starty, a potem kolejne wyścigi. Dotarło to do mnie kiedy leżałem w szpitalu po wypadku podczas Ulster GP„ – mówił Martin.
Guy Martin podkreśla, że nie rezygnuje zupełnie z motocykli. W planach ma bowiem próbę pokonania Wall of Death oraz pobicie lądowego rekordu prędkości. Formalnie pozostaje też z TAS. Jak potwierdziło Tyco BMW zespół nie szuka zastępstwa za Martina.
”Po Tour Divide mogę nie chcieć nigdy więcej patrzeć na rower lub nigdy więcej wracać do wyścigów drogowych, nie wiem co będzie. Wiem, że bruce Anstey i John McGuinness nadal ścigają się w TT, a mają parę lat przewagi nade mną, zatem być może wróce w przyszłym roku. Albo znajdę coś innego ciekawego. Mam więcej zainteresowań niż tylko motocykle i w końcu chciałbym się nimi zająć„ – dodał Guy Martin.
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…
W weekend 23–24 maja Kartodrom Bydgoszcz zamienia się w arenę widowiskowej walki o punkty w…