Tym razem opowieść będzie o Albrechcie von Alvensleben, Polaku niemieckiego pochodzenia mieszkającym niedaleko Bydgoszczy. Od połowy lat 20. do połowy lat 30. uznawano go za jednego z najlepszych motocyklistów sportowych w naszym kraju. W zawodach występował jako członek Klubu Motocyklowego z Bydgoszczy.
W PRASIE ZAWSZE PISANO o Alvenslebenie jako o polskim zawodniku.
Urodził się w 1908 roku. Historia jego rodziny jest mocno zagmatwana – są tam oficjalni ojcowie i nieoficjalni kochankowie, którzy w rzeczywistości byli biologicznymi rodzicami. Mniej więcej w momencie narodzin Albrechta, jego matka Katarzyna Bnińska poślubiła Joachima Martina von Alvenslebe-Schönborn. Rodzina zamieszkała w pałacu w Ostromecku. Dalsze jej dzieje to barwna opowieść, ale na inną okazję.
ZDJĘCIE PRASOWE z czerwca 1933 roku.
W połowie lat 20. Albrecht von Alvensleben rozpoczął swoją przygodę z motocyklami. Szybko okazało się, że ma do tego spory talent. Już pod koniec lat 20. triumfował w największych zawodach, głównie wyścigach. Zasobność finansowa rodziny pozwalała mu na swobodne rozwijanie tej pasji, np. posiadanie kilku motocykli sportowych. Starty zakończył w połowie lat 30. Choć jego nazwisko, tytuł szlachecki i korzenie rodziny były niemieckie, pisano o nim zawsze jako o zawodniku polskim. Nigdy nie spotkałem nawet wzmianki, która by to kwestionowała. Być może było to wynikiem polskiej matki lub pozycji społecznej jego oficjalnego (nie biologicznego) ojca, Joachima Martina von Alvensleben-Schönborn, który żył jak lojalny Polak i uczciwy ziemianin. Do tego stopnia, że gdy w 1939 roku Niemcy wkroczyli do Polski, trafił do obozu koncentracyjnego.
ALBRECHT VON ALVENSLEBEN (nr 28)
na starcie do Międzynarodowego Wyścigu Motocyklowego o Grand Prix Polski. Katowice, rok 1931.
Albrecht von Alvensleben był przeciwieństwem swojego ojczyma. W powszechnej opinii uznawany był za Polaka, okazał się jednak podłym i podstępnym zdrajcą. W 1936 roku ożenił się z Dagmarą von Kreis ze Sławkowa koło Chełmży, gdzie urządzono jeden z tajnych ośrodków szkoleniowych V Kolumny, czyli dywersji na tyłach wroga. Odbywając służbę wojskową w 18. Pułku Ułanów Pomorskich w Grudziądzu, zdezerterował i uciekł do Wolnego Miasta Gdańsk. Od stycznia 1939 roku do stycznia 1940 roku służył w 55 Totenkopfverband, działając do 15 września 1939 roku w SS-Heimwehr Danzig, a później Selbstchutzu na Pomorzu, gdzie brał czynny udział w zamordowaniu ok. 60 Polaków, w tym dwóch zabił osobiście.
Po wojnie Sąd Okręgowy w Toruniu skazał zaocznie Albrechta Alvenslebena na karę śmierci. Przez lata ukrywał się m.in. w Argentynie i zachodnich Niemczech. Zmarł w 1965 roku.
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…