BMW GS Trophy to nie wyścig. To przygoda setki motocyklistów z całego świata, połączona z rywalizacją w przeróżnych dziedzinach. Przemierzając codziennie setki kilometrów bezdroży na których organizatorzy przygotowują próby sprawdzające zarówno umiejętność jazdy na motocyklu, tężyznę fizyczną oraz wiedzę teoretyczną. Jeśli tego byłoby mało codziennie musimy rozbić obozowisko i zwinąć je następnego dnia, ponieważ nocleg odbywa się zawsze w innym miejscu. Polacy występują jako CEEU (Central Easter Europe), jest tam ich dwóch, Zbyszek Tarnawski i Robert Figurski. Wspomaga ich młody Czech o imieniu Jan Zlabek.

Jak idzie na razie? Przede wszystkim zaskakująco. Przewodnicy zdecydowali o zmianie trasy pierwszego dnia, ponieważ tajlandzka pora sucha okazała się wyjątkowo obfita w deszcz. Miałem okazję go doświadczyć podczas dnia przygotowawczego i pokonać w strugach trasę zaplanowaną na dzień pierwszy. Okazała się ona tak miękka, że puszczenie tam setki BMW R1200GS nie było dobrym pomysłem, aczkolwiek ja utrzymuję, że byłoby fajnie. Uczestników nie ominęła jednak rywalizacja. Dotarli do punktu w którym musieli przepchnąć i ręcznie przerzucić prawie 240 kilogramowy motocykl przez zawalony most. Byłem w wniebowzięty, ponieważ okazało się, że w tej konkurencji mam pomagać zespołowi. Okazało się, że Polacy nieźle pchają motocykle i jeszcze lepiej je dźwigają, ponieważ zakończyliśmy tą rywalizację na drugim miejscu. Niestety już nie tak dobrze poszło chłopakom w konkursie wolnej jazdy (są po prostu zbyt szybcy) i po pierwszym dniu zajmowali 8 miejsce.

Drugim dzień pokazał prawdziwe oblicze Tajlandii i jego temperatura nie spadała poniżej 30 stopni. Uczestnicy mogli pokonać całą zaplanowaną trasę. Początkowo była to gruntowa, miejscami rozmyta droga, na której spotykali lokalnych mieszkańców forsujących ją na motorowerach, z członkami rodziny i kurczakami. Taki szlak nie brzmi zbyt wyzywająco, ale po wspięciu się na wzgórze graniczące z Birmą jedyną drogą okazała się pojedyncza ścieżka bogata w kamienie i głębokie koleiny. Nie spotkaliśmy tam żadnych skuterów, co dowodzi, że bywało ciężko. Jakie konkurencje odbyły się dzisiaj? Przede wszystkim wyścig. Ku mojemu rozczarowaniu w tej konkurencji nie mogłem wziąć udziału. Polsko-Czeska ekipa popisała się brawurową jazdą i zajęła ponownie drugie miejsce. Co ważniejsze, w bezpośredniej konfrontacji pokonali ekipę Niemiecką. Niestety już nie tak wybitnie znali dane techniczne najnowszego R1200GS i zaliczyli upadek w konkursie na pchanie motocykli do tyłu. Mimo to udało im się awansować o dwie pozycje i aktualnie zajmują piąte miejsce. Teraz pragnę udać się do namiotu, bo jutro czeka nas najdłuższy odcinek. Jak połączenie z Internetem pozwoli to niedługo przeczytacie więcej i zobaczycie jakieś wideo.

KOMENTARZE

Redakcja Świat Motocykli

Recent Posts

MotoGP: Marc Marquez najszybszy w piątek na Sachsenringu

Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…

10 lipca 2026

CFMoto i Brembo łączą siły. Chińczycy chcą kształtować przyszłość branży

Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…

10 lipca 2026

Voge 900 DSX. Wycieczka po tożsamość

Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…

9 lipca 2026

MotoGP: 19-latka jeździ motocyklem Marca Marqueza na Misano!

Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…

8 lipca 2026

Triumph TR6 „Wild Pigeon” – Heiwa Motorcycle. Spokój formy. Siła prostoty.

Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…

8 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez znów zostanie królem Sachsenringu? Kto wygra GP Niemiec?

Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…

8 lipca 2026