Druga połowa kwietnia to tradycyjny okres wszelkiego rodzaju motocyklowych otwarć sezonu. W samej tylko Warszawie można ich naliczyć co najmniej kilkanaście – większych i mniejszych, bardziej lub mniej komercyjnych. Jednak impreza organizowana przez klub Kardan zasługuje na szczególną uwagę. Zmieniają się lokalizacje, ludzie, frekwencja, a impreza trwa już od ponad 40 lat.
Nie można się więc dziwić, że spotyka się tu kilka pokoleń motocyklistów – od tych, którzy pamiętają pierwsze „otwarcia”, organizowane na ursynowskich terenach SGGW, po tych najmłodszych, którzy pod opieką rodziców stawiają swoje pierwsze samodzielne kroki.
W tym roku, 18 kwietnia, spotkanie odbyło się po raz pierwszy na terenach zrewitalizowanej Cytadeli Warszawskiej. To ogromna przestrzeń, mieszcząca między innymi Muzeum Historii Polski, Muzeum X Pawilonu, Muzeum Katyńskie i Muzeum Wojska Polskiego. To ostatnie było współorganizatorem spotkania, była więc doskonała okazja do zapoznania się z jego zbiorami. A są rzeczywiście imponujące. Teren Cytadeli jest na tyle rozległy, że bez problemu pomieścił wszystkich uczestników, a zostało jeszcze miejsce do rozgrywania konkursów sprawnościowych, w tym wolnej jazdy czy slalomu zaprzęgów.
Tradycyjnie odbyły się pokazy ratownictwa medycznego, święcenie motocykli i parada. Niby bez niespodzianek, ale co roku z niecierpliwością na nie czekamy.
Tradycyjnie wśród setek motocykli pojawiło się spore grono maszyn zabytkowych i to najwyższej próby. Były więc Sokoły 1000, przedwojenne amerykańskie Indiany i Harleye, całe stado „Sahar” w wydaniu BMW i Zündapp, ale także motocykle nieco mniej spektakularnych marek, równie ciekawe. Tradycją kardanowskich imprez jest spora liczba maszyn klasycznych i zabytkowych, ale oczywiście liczną reprezentację mają motocykle współczesne przeróżnej maści. To tradycyjne otwarcie jest doskonałą okazją do towarzyskich spotkań i pierwszych w sezonie pogawędek. Spotkać też można było wiele znanych osobistości z motocyklowego, warszawskiego świata, jak Marek Harasimiuk (mimo skończonych niedawno 82 lat ciągle w doskonałej formie), Tomek Szczerbicki, Lech Wangin, Tomek Tomaszewski czy Maciek Zientarski. Wszyscy oni od lat bywają na imprezie Kardana i wiernie jej kibicują.
Nasza redakcja, zanim jeszcze stała się redakcją, uczestniczyła w tych spotkaniach już w połowie lat 80. i zawsze się nam podobało. Tym bardziej liczymy na kolejne spotkanie już za rok (i wiele kolejnych), gratulujemy klubowi konsekwencji i fantastycznej tradycji.
Zespół Automarket AF Racing Team ma za sobą oficjalne testy na torze Grobnik w Rijece,…
Pirelli Track Day powraca w 2026 roku i tradycyjnie odbędzie się w nowym miejscu. Tym…
Choć tor w Poznaniu znowu działa, to jego przyszłość nadal pozostaje niepewna. Dlatego Minister Sportu…
Podopieczni polskiego zespołu Wójcik Racing Team po raz kolejny ukończyli zmagania 24 Heures Motos w…
Motocykle z szeroko pojętego segmentu modern classic od lat cieszą się dużym zainteresowaniem. Nie inaczej…
Tegoroczne Isle of Man Tourist Trophy z pewnością będzie historyczne dla chińskich producentów jednośladów. CFMoto…