Na skróty:
Przed rokiem Węgry wróciły do kalendarza MotoGP po 33-letniej przerwie i pomimo lokalizacji toru tuż nad Balatonem, nie przyciągnęły tłumów kibiców. Przez trzy dni obiekt odwiedziło wówczas zaledwie 80 tysięcy kibiców – mniej było tylko w Katarze, który od lat prezentuje najniższe wyniki w tej statystyce. Jak na ironię, nawet na słynącym z kapryśnej pogody Phillip Island było ich więcej. Trudno powiedzieć, czy wpływ na to miało rozegranie GP Węgier tydzień po rundzie w Austrii, narzekania na to, że tor jest zbyt ciasny dla motocykli MotoGP, czy może obawy o to, czy weekend uda się odjechać bez dramatów.
Jeszcze bowiem przed oficjalną rywalizacją MotoGP (i WSBK) na tym obiekcie – kontrowersje budziło to, że obiekt jest wąski, ciasny, a kilka miejsc – po prostu niebezpiecznych. Tak było z ósmym zakrętem, w którym podczas kwalifikacji upadł Pedro Acosta, a jego motocykl, po kilku koziołkach, przeleciał przez bandę i uderzył w stanowisko operatora kamery. Szczęśliwie pracownik MotoGP, Joao nie doznał żadnych obrażeń, ale tragedia wisiała na włosku.
Jeszcze więcej dyskusji wywołała jednak szykana pod koniec okrążenia (zakręty 12/13), w której w wyścigu przewrócił się Enea Bastianini. Układ toru jest taki, że w przypadku upadku w dwunastce, zawodnik ślizga się po asfalcie i wpada pod nadjeżdżających rywali. Skutki takiej wywrotki mogą być opłakane. Włoch niedawno w rozmowie z Matem Oxley’em przyznawał, że nie rozumie, dlaczego akurat to miejsce nie doczekało się żadnych zmian – o czym można było przekonać się podczas niedawnej, węgierskiej rundy World Superbike.
Na brak zmian, w porównaniu do swojej dyspozycji na Mugello, w najbliższy weekend liczyć będą z kolei zawodnicy Aprilii. Po wpadce w Katalonii, na domowym obiekcie producent z Noale nie dał rywalom żadnych szans. Pomimo braku medalu w sprincie, w niedzielnym wyścigu bezkonkurencyjny był Marco Bezzecchi, który sięgnął po swoje pierwsze w karierze MotoGP zwycięstwo (i podium) na Mugello. W niedzielę Włoch pojechał w stylu, do jakiego przyzwyczaił pod koniec 2025 roku i na początku 2026. Może tym razem i nie prowadził od startu do mety, ale gdy został liderem i narzucił swoje tempo – coraz bardziej odjeżdżał rywalom. W efekcie jego przewaga w mistrzostwach wzrosła do 17 punktów nad Jorge Martinem. Hiszpan przyznaje, że po sześciu upadkach w Katalonii wciąż musi odzyskać zaufanie do motocykla, ale dwa drugie miejsca we Włoszech pozwalają przypuszczać, że jest to tylko kwestią czasu.
Raz jeszcze pozytywnie zaskoczyli też reprezentanci Trackhouse Racing – Raul Fernandez i Ai Ogura. Hiszpan w sobotę wygrał swój pierwszy sprint w karierze, a na mecie nie mógł ukryć wzruszenia. Wiele bowiem wskazuje na to, że pomimo naprawdę solidnych wyników – jego przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Plotki z Mugello wieszczą dla niego dwa scenariusze: brak miejsca w MotoGP lub przejście do składu Tech3. Z kolei Ai Ogura po raz kolejny udowodnił, że w tempie wyścigowym – zwłaszcza w drugiej fazie rywalizacji – jest jednym z najszybszych zawodników w stawce. Problemem Japończyka wciąż pozostają kwalifikacje, bo starty z odległych pozycji skutecznie utrudniają mu walkę w czołówce. We włoskim wyścigu trzynaste pole startowe przekuł jednak w czwarte miejsce na mecie i przegraną walkę o podium z Pecco Bagnaią o zaledwie 0,042 sek!
Na swoim domowym torze Mugello Bagnaia w wyścigu znów udowodnił, że w sprzyjających dla niego okolicznościach, jest w stanie walczyć o podia. Choć początkowo długo prowadził, to ostatecznie musiał zadowolić się trzecim miejscem. Włoch jednak podkreśla, że wciąż brakuje mu przyczepności tyłu i jeśli uda się rozwiązać ten problem, jego wyniki powinny się poprawić.
Na razie najlepszym zawodnikiem Ducati – w klasyfikacji generalnej –wciąż jest Fabio di Giannantonio. Włoch wciąż zmaga się z kontuzją palca, będącą wynikiem zderzenia z fragmentem motocykla Alexa Marqueza w Katalonii. Na Mugello zgarnął jednak solidne punkty, w tym za podium w sprincie.
Młodszego z braci Marquezów w ten weekend ponownie zabraknie w akcji. W jego zastępstwie pojedzie rywalizujący na co dzień w World Superbike Iker Lecuona. Co prawda zastanawiano się, czy roli tej nie powierzyć liderowi WSBK Nicolo Buledze, ale ten postanowił skupić się na walce o mistrzostwo oraz pracy nad rozwojem 850-tki Ducati na sezon 2027 MotoGP.
Tymczasem starszy z rodzeństwa – Marc Marquez na Mugello zanotował solidny powrót po kontuzji i operacji, ale sam przyznaje, że nadal nie jest w stanie walczyć o zwycięstwa. Wszystko przez to, że przez wiele miesięcy funkcjonował z wygiętą śrubą w ramieniu, która uciskała na nerw promieniowy. Teraz po dawnych problemach z drętwieniem ręki i brakiem czucia na szczęście nie ma już śladu, ale część mięśni potrzebuje jeszcze trochę czasu na regenerację. W ten weekend raczej nie będzie mógł myśleć o powtórzeniu ubiegłorocznego dubletu, ale walka o TOP5 jest wielce prawdopodobna.
Rok temu Marc Marquez na Balaton Parku sięgnął po dziesiątą wygraną w sezonie 2025. / fot. Ducati
Niewiadomą pozostaje też forma KTM-a, który to wskakuje do czołówki, to notuje trudny weekend. Sinusoida „Pomarańczowych” od dawna trwa w najlepsze, a jedynym, który maskuje ich problemy pozostaje Pedro Acosta. Hiszpan jest czwarty w mistrzostwach i solidnie punktuje, ale od rundy w Austin nie jest w stanie walczyć o podia. Nad Balatonem warto będzie mieć na niego oko, bo ubiegłoroczny wyścig ukończył tu na drugim miejscu. Jego team-partner Brad Binder zaczyna z kolei przyzwyczajać już do tego, że rywalizuje pod koniec pierwszej dziesiątki, a jego odejście z KTM-a po sezonie wymaga już w zasadzie tylko formalnego potwierdzenia.
Z kolei ekipa Tech3 ma za sobą pasmo rozczarowań. Enea Bastianini rozbudził nadzieje tym, że w USA, Hiszpanii i Francji finiszował w TOP8, ale w dwóch ostatnich rundach nie zdobył ani jednego punktu – i to pomimo bardzo mocnego początku weekendu na Mugello. We Włoszech podobny los spotkał Mavericka Viñalesa, który podobno dostał od Tech3 trzy rundy na to, by przekonać zespół do podpisania z nim umowy na 2027. Problem w tym, że w tym sezonie wywalczył on tylko pięć punktów i opuścił trzy rundy na leczenie kontuzji ciągnącej się za nim od zeszłego roku.
Pedro Acoście na Mugello ostro walczył, ale do podium trochę zabrakło.
Nad Balatonem zabraknie nie tylko Alexa Marqueza, ale też i Johanna Zarco, który brał udział w poważnym wypadku podczas pierwszego restartu w Barcelonie. Francuz ma uszkodzone ścięgna w kolanie oraz pęknięcie kości strzałkowej. Niestety, na operację musi jeszcze poczekać, ponieważ przy okazji wypadku doznał poważnego poparzenia pod kolanem, które przy zbyt szybkim zabiegu – mogłoby doprowadzić do komplikacji. Team LCR po raz drugi z rzędu zdecydował, że w zastępstwie za Zarco pojedzie Cal Crutchlow.
Honda podczas ubiegłorocznej wizyty na Węgrzech radziła sobie, jak na nią, naprawdę nieźle, więc na najbliższy weekend może spoglądać ze sporymi oczekiwaniami. Luca Marini był czwarty w sprincie i szósty w niedzielnym wyścigu, a Joan Mir w sprincie wywalczył szóste miejsce. Obaj mają za sobą co prawda trudny weekend na Mugello, ale Honda ma też powody do zadowolenia, bo coraz śmielej w MotoGP poczyna sobie debiutant Diogo Moreira. Brazylijczyk na Mugello zyskał spore uznanie, gdy najpierw bezpośrednio wszedł do Q2, potem świetnie wystartował w sprincie i jechał nawet na trzecim miejscu, by ostatecznie dwukrotnie finiszować na dziesiątej lokacie.
Diogo Moreira na Mugello spełnił jedno ze swoich marzeń: wyprzedził Marca Marqueza! / fot. Honda LCR
Fatalnie wygląda z kolei sytuacja Yamahy, która mimo że w treningach jeszcze coś jedzie, to w momencie, gdy przychodzi walka o punkty – zupełnie nie istnieje. Prawdziwe osiągi nowego projektu M1-ki z silnikiem V4 wciąż maskuje w zasadzie tylko Fabio Quartararo, który solidnie punktował we Francji i Katalonii. Po wywiezieniu „zera” z Włoch, Fabio spadł na piętnaste miejsce w mistrzostwach… Na Mugello nawet nieźle radził sobie Alex Rins, który wszedł bezpośrednio do Q2, ale sprint i wyścig wszystko zweryfikowały. Yamaha wywalczyła we Włoszech zaledwie jeden punkt dzięki Jackowi Millerowi, który zyskał pozycję dzięki karze Topraka Razgatlioglu (za przekroczenie limitów toru na ostatnim okrążeniu).
Runda nad Balatonem zapowiada się więc niezwykle pasjonująco, tym bardziej, że sporo zawodników będzie miało tam coś do udowodnienia. Gdy gra toczy się o przyszłoroczne kontrakty, każdy, nawet najmniejszy błąd może mieć ogromne znaczenie. Czy zatem Aprilia utrzyma impet? Czy może mocno osłabione kadrowo Ducati wróci do gry? Jak poradzi sobie Iker Lecuona w debiucie na Ducati w MotoGP? I wreszcie: czy znajdzie się ktoś, kto zaskoczy tak, jak Moreira na Mugello?
W sezonie 2026 wszystkie sesje treningowe, kwalifikacyjne, sprint oraz wyścigi można oglądać nie tylko poprzez oficjalną stronę MotoGP (po wykupieniu pakietu), ale także w Polsacie Sport Premium 2 oraz na stronie www.polsatsport.pl!
Piątek, 5 czerwca 2026 | ||
| 09:00 – 09:35 | Trening wolny 1 | Moto3 |
| 09:50 – 10:30 | Trening wolny 1 | Moto2 |
| 10:45 – 11:30 | Trening wolny 1 | MotoGP |
| 13:15 – 13:50 | Trening | Moto3 |
| 14:05 – 14:45 | Trening | Moto2 |
| 15:00 – 16:00 | Trening | MotoGP |
Sobota, 6 czerwca 2026 | ||
| 08:40 – 09:10 | Trening wolny 2 | Moto3 |
| 09:25 – 09:55 | Trening wolny 2 | Moto2 |
| 10:10 – 10:40 | Trening wolny 2 | MotoGP |
| 10:50 – 11:05 | Kwalifikacje 1 | MotoGP |
| 11:15 – 11:30 | Kwalifikacje 2 | MotoGP |
| 12:45 – 13:00 | Kwalifikacje 1 | Moto3 |
| 13:10 – 13:25 | Kwalifikacje 2 | Moto3 |
| 13:40 – 13:55 | Kwalifikacje 1 | Moto2 |
| 14:05 – 14:20 | Kwalifikacje 2 | Moto2 |
| 15:00 | Sprint (12 okrążeń) | MotoGP |
Niedziela, 7 czerwca 2026 | ||
| 09:40 – 09:50 | Rozgrzewka | MotoGP |
| 11:00 | Wyścig (18 okrążeń) | Moto3 |
| 12:15 | Wyścig (21 okrążeń) | Moto2 |
| 14:00 | Wyścig (24 okrążeń) | MotoGP |
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | PKT (STRATA) | |
| 1 | Marco Bezzecchi | ITA | Aprilia Racing (RS-GP26) | 173 |
| 2 | Jorge Martin | SPA | Aprilia Racing (RS-GP26) | 156 (-17) |
| 3 | Fabio di Giannantonio | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP26) | 134 (-39) |
| 4 | Pedro Acosta | SPA | Red Bull KTM (RC16) | 103 (-70) |
| 5 | Ai Ogura | JPN | Trackhouse Aprilia (RS-GP26) | 92 (-81) |
| 6 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP26) | 87 (-86) |
| 7 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP26) | 82 (-91) |
| 8 | Marc Marquez | SPA | Ducati Lenovo (GP26) | 71 (-102) |
| 9 | Alex Marquez | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP26) | 67 (-106) |
| 10 | Fermin Aldeguer | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP25) | 59 (-114) |
| 11 | Luca Marini | ITA | Honda HRC Castrol (RC213V) | 46 (-127) |
| 12 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | 42 (-131) |
| 13 | Enea Bastianini | ITA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | 39 (-134) |
| 14 | Franco Morbidelli | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP25) | 38 (-135) |
| 15 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | 37 (-136) |
| 16 | Johann Zarco | FRA | Castrol Honda LCR (RC213V) | 34 (-139) |
| 17 | Diogo Moreira | BRA | Pro Honda LCR (RC213V)* | 23 (-150) |
| 18 | Joan Mir | SPA | Honda HRC Castrol (RC213V) | 15 (-158) |
| 19 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | 9 (-164) |
| 20 | Maverick Viñales | SPA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | 5 (-168) |
| 21 | Augusto Fernandez | SPA | Yamaha Factory Racing (YZR-M1) | 4 (-169) |
| 22 | Toprak Razgatlioglu | TUR | Pramac Yamaha (YZR-M1)* | 4 (-169) |
| 23 | Jack Miller | AUS | Pramac Yamaha (YZR-M1) | 3 (-170) |
Zdjęcia:
Wyobraź sobie, że wstajesz rano po zawodach, a Twoje zdjęcie jest dosłownie wszędzie. Udostępniają je…
Wtorek na Wyspie Man upłynął pod znakiem kiepskiej pogody. Na ten dzień zaplanowano trzy wyścigi, ale…
Podczas gdy sezon nabiera rumieńców i coraz bardziej sprzyja motocyklowym przygodom, oddajemy w Wasze ręce…
Wielu motocyklistów wychodzi z założenia, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci…
Jeżeli chcesz zabrać dziecko na motocykl, musisz wiedzieć trzy rzeczy. Po pierwsze, co mówią przepisy.…
Bardzo często zdarza się, że motocyklowi rodzice zarażają swoje dzieci pasją do jednośladów. Jeżeli w twoim…