D-Shield to małe urządzenie, które można na magnes lub na taśmę przylepić do ramy motocykla. Pomysłodawcy zadbali by nie było żadnych dodatkowych kabli i by system nie utrudniał życia kierowcy jednośladu. Jak mówią konstruktorzy D-Shield tworzy pole wokoło maszyny. Po przekroczeniu go, np. przez cofający samochód, system włączy alarm ostrzegający nieuważnego kierowcę.
Ma to zapobiec sytuacjom kiedy jednoślad zostaje potrącony na parkingu. Taka gleba parkingowa może bowiem sporo kosztować. Połamane klamki czy, wygięte lusterka nie są wielkim problemem. Porysowane owiewki jednak potrafią już jednak sporo kosztować.
Podobna technologię stosuje podobno armia. Oni oczywiście jednak nie zabezpieczają w ten sposób swoich motocykli.
Na razie D-Shield nie jest dostępny w normalnej sprzedaży. Można natomiast wesprzeć projekt na Kickstarterze. Płacąc 79 dolarów na pewno dostaniecie urządzenie.
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…