Kawasaki ZX-10R 2016 – pierwsze wrażenia

ZX-10R – szał modyfikacji

Zeszłoroczne Kawasaki ZX-10R jest bardzo dobrym motocyklem. Sprawdza się zarówno na ulicy, jak i torze wyścigowym. Brakowało mu jednak „tego czegoś”, żeby pokonać w zestawieniu odświeżone S1000RR i nową R1. Motocykl mniej chętnie zmieniał kierunki, a podczas wyjść z zakrętów zachowywał się najmniej spektakularnie. Mimo to znalazł wielu fanów, co mogliśmy zaobserwować na torze wyścigowym. Inżynierowie nie mieli łatwego zadania, ponieważ nie chcieli zepsuć maszyny. Jakby chcieli, mogliby stworzyć jednoślad stricte wyścigowy, przyczepić do niego lampki i prawdopodobnie zmiażdżyć konkurencję. Mieli jednak na uwadze to, że ludzie swoimi „litrami” chcą jeździć na co dzień, albo dojechać na track day na kołach. Dlatego modyfikacjami wykonali kolejny krok w stronę maszyny wyścigowej, ale nie przekroczyli granicy przyzwoitości.

Kawasaki ZX-10R – wprost z Mistrzostw Świata

Lista modyfikacji jest absurdalnie długa. Nowa „Dycha” jest tylko podobna do poprzednika, a prawda jest taka, że to zupełnie nowa maszyna. Zmianom poddano ramę, wahacz i przede wszystkim zawieszenie. Nowy widelec wygląda jakby był wyrwany wprost z Mistrzostw Świata i tak podobno jest. Zadanie tłumienia przeniesiono do osobnego zbiornika, żeby ciśnienie nie zaburzało pracy głównej goleni. Brzmi co najmniej dziwnie, ale prawda jest taka, że działa zjawiskowo dobrze. W tej samej technologii wykonano tylny amorek. Za hamowanie odpowiada układ hamulcowy Brembo. Jak prowadzi się nowe ZX-10R? Powiem krótko: FANTASTYCZNIE! Jest też wersja specjalna, która rozłożyła mnie na łopatki. Dokładniej opisałem to w teście, który ukaże się w najbliższym numerze (15.02.2016 w kioskach!) Jednostka napędowa również została solidnie przebudowana. Moc pozostała na poziomie 200KM, ale teraz motocykl spełnia normę emisji spalin EURO4. Kawasaki jest pierwszym producentem, który uzyskał taką moc spełniając wyśrubowane wytyczne. W silniku zaszła kluczowa zmiana na specjalne życzenie Mistrza Świata Superbike Jonathana Rea. O tym, również napisałem w teście. Inżynierowie Kawasaki chwalą się też zupełnie nową elektroniką, która korzysta teraz z IMU (Internal Measurement Unit), dzięki czemu weszła na zupełnie nowy poziom.

Ninja na torze

Nie mogę napisać więcej, bo nie kupicie naszej gazety. Zapraszam jednak do obejrzenia krótkich filmów z prezentacji. Dłuższa wideo relacja pojawi się na początku lutego! Niestety mieliśmy zakaz korzystania z własnych kamerek podczas jazdy, dlatego onboard mogliśmy wykonać tylko na jednym motocyklu z przyśrubowanymi mocowaniami. Musicie mi wybaczyć kwadratową jazdę, ale sesja z GoPro trafiła mi się jak jeszcze nie znałem toru. Najbardziej zabawne są hamowania w stylu „Ło Jezu, to już tu!”. Przynajmniej porządnie sprawdziłem te heble. Pozdrawiam i zapraszam do pełnego testu w magazynie!

KOMENTARZE
Andrzej "Simpson" Drzymulski

W 2018 roku wykonał stunt życia biorąc na siebie prowadzenie najstarszego magazynu motocyklowego. Momentami ekscentryczny stuntrider dorósł do poważnej, wydawniczej pracy pozostając przy tym Andrzejem. Lubi: wszystkie motocykle, żonę i psa (kolejność przypadkowa).

Recent Posts

MotoGP: Marc Marquez najszybszy w piątek na Sachsenringu

Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…

10 lipca 2026

CFMoto i Brembo łączą siły. Chińczycy chcą kształtować przyszłość branży

Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…

10 lipca 2026

Voge 900 DSX. Wycieczka po tożsamość

Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…

9 lipca 2026

MotoGP: 19-latka jeździ motocyklem Marca Marqueza na Misano!

Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…

8 lipca 2026

Triumph TR6 „Wild Pigeon” – Heiwa Motorcycle. Spokój formy. Siła prostoty.

Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…

8 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez znów zostanie królem Sachsenringu? Kto wygra GP Niemiec?

Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…

8 lipca 2026