Na skróty:
Gospodarka o obiegu zamkniętego od lat jest bardzo modnym zjawiskiem, ponieważ firmy walczą o to, by zmniejszać opłaty za emisje szkodliwych substancji i tym samym ograniczać koszty. W zależności od modelu, opona może składać się nawet z 200 różnych składników. Na liście są m.in. kauczuk syntetyczny, sadza techniczna itp., które powstają z surowców petrochemicznych. To z kolei prowadzi nas do wniosku, że produkcja opon ma mocny negatywny wpływ na środowisko.
Tu pojawia się projekt firm Pirelli, Pyrum Synthos i BASF, który zakłada produkcję opon z materiałów pochodzących z recyklingu. Zużyte ogumienie będzie zbierane na terenie Niemiec. Co ciekawe, ma pochodzić nie tylko z punktów sprzedaży, gdzie kierowcy mogą zostawić zużyte ogumienie, ale również z wydarzeń motorsportowych. Osobną kategorią są odpady z fabryki w Breubergu.
Odpady zostaną przetworzone tak, by uzyskać z nich surowce wtórne – m.in. kauczuk syntetyczny, certyfikowany zgodnie ze standardem ISCC PLUS. Pyrum będzie odpowiedzialne za przetwarzanie opon w procesie wysokotemperaturowego rozkładu termicznego materiałów w warunkach beztlenowych. Tak pozyska sadzę termiczną (rCB) oraz olej z priolizy opon (TPO). Odzyskana sadza ma być uszlachetniana i trafiać do fabryk Pirelli, gdzie częściowo zastąpi sadzę pierwotną.
TPO z kolei trafi do BASF, gdzie zostanie przetworzony wraz z surowcami pochodzenia kopalnego i użyty do produkcji butadienu i styrenu. Następnie materiały trafią do Synthos, gdzie zostaną wykorzystane do produkcji kauczuku syntetycznego. Wszystko ma się odbywać w systemie gospodarki obiegu zamkniętego.
Pirelli zapewnia, że projekt „tyre-to-tyre” jest najbardziej kompleksowym ekosystemem stworzonym do tego, by odzyskiwać materiały ze zużytych opon i ponownie je wykorzystywać. Włosi podkreślają, że w pojedynkę byłoby to niemożliwe, dlatego w procesie biorą udział jeszcze 3 inne firmy.
Choć Włosi chwalą się, że ich projekt jest najbardziej zaawansowany, to oczywiście nie jest jedynym na rynku. Continental wykorzystuje poliester z butelek PET, stal z recyklingu, odzyskaną sadzę i materiały przypisywane metodą bilansu masy. Bridgestone wykorzystuje cyrkularne kauczuki syntetyczne i sadzę, a także inwestuje w odzyskiwanie surowców ze zużytych opon.
Michelin inwestuje w pirolizę, odzyskiwanie sadzy, recykling PET i chemiczne przetwarzanie odpadów. Właściciel marek Dunlop i Falken prowadzi program „tire-to-tire” podobny do tego stworzonego przez Pirelli. Swoje rozwiązania mają też Goodyear, Nokian, Hankook i Yokohama.
Choć materiały pochodzą z recyklingu, to są odzyskiwane w taki sposób, żeby powstawały z nich pełnowartościowe produkty. To oznacza, że w kwestii jakości końcowy użytkownik nie odczuje zmian. Będą one jednak powoli wyczuwalne dla środowiska oraz dla kieszeni producentów.
Przedstawiciel koncernu Bajaj Auto powiedział, że firma jest otwarta na pozyskanie inwestora strategicznego dla KTM.…
Już w ten weekend, w dniach 25–26 lipca, Autodrom Biłgoraj staje się areną czwartej rundy…
Harley-Davidson przedstawił wyniki finansowe po drugim kwartale 2026 roku. Choć kolejne 3 miesiące zakończyły się ze…
Kiedy w 2022 roku Suzuki pokazało dwucylindrową, rzędową platformę o pojemności 776 cm3 z góry…
Motocykle BMW to nie tylko sportowe emocje, przygody w terenie, dalekobieżna turystyka i klasyczny klimat.…
Broniący tytułu motocyklowego mistrza Europy Moto2 Milan Pawelec już w najbliższy weekend wystartuje na torze…