Kiedy zacząłem oglądać ten filmik byłem przerażony! Ot, kolejny gość męczy pod publikę swoje zwierzę – sami rozumiecie. Ale, wystarczy obejrzeć kilka sekund więcej, aby się przekonać, że to „coś” więcej niż tani popis. Ba! Koniec, końców popisu w tym wszystkim nie zauważyłem. Zauważyłem natomiast ogromną pasję do motocykli i nie myślę tu tylko o kierowcy. Zwierzęta nie udają uczuć i bardzo łatwo poznać czy są zadowolone. Ten piesek chyba nie przestaje się cieszyć – zawsze ochoczo wskakuje na tylne siedzenie motocykla! Sami zresztą zobaczcie!
Żeby tego było mało do wiedzcie, że „załoga” wspólnie pokonała już 75 tysięcy mil, zwiedziła 35 stanów i pojawiła się w 25 parkach narodowych. Robi wrażenie?
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…