Władze Unii Europejskiej mają jasny cel – chcą, by do 2050 roku cała Europa, jako pierwszy kontynent na świecie, była całkowicie neutralna pod względem emisji gazów cieplarnianych, głównie dwutlenku węgla. Ważnym elementem tego planu jest rewolucja w transporcie, w dodatku całkiem szybka.
Komisja Europejska zaproponowała bardzo konkretny – i bliski – termin wprowadzenia zakazu sprzedaży nowych aut i ciężarówek z napędem spalinowym. Ma to mieć miejsce w 2035 roku, czyli za niecałe 14 lat. Nie padło niestety ani jedno zdanie o motocyklach, ale przyzwyczailiśmy się już do tego, że nasz los jest związany z branżą samochodową. Możemy się więc spodziewać, że również jednoślady będą musiały być całkowicie bezemisyjne.
Jednocześnie Komisja postuluje, by każde z państw członkowskich miało obowiązek wybudowania gęstej sieci stacji ładowania pojazdów elektrycznych. Mają być one zlokalizowane przy wszystkich głównych drogach i oddalone od siebie o nie więcej niż ok. 60 kilometrów. Ma to zapewnić gwarancję mobilności użytkownikom pojazdów elektrycznych, które póki co nie grzeszą imponującym zasięgiem.
Miejmy nadzieję, że w dziedzinie magazynowania energii dokona się przez pozostały nam czas spory postęp. Niestety wygląda na to, że samej „elektrycznej rewolucji” nie da się już zatrzymać.
Milan Pawelec, który broni tytułu mistrza Europy Moto2 i prowadzi w klasyfikacji generalnej, wraca do…
Pomimo prób ratowania pionier segmentu kamer sportowych - marka GoPro - został sprzedany. Nowym właścicielem…
W dniach 3-6 września Moto Guzzi świętuje swoje 105. urodziny. Z tej okazji odbyło się…
Sezon motocyklowy powoli zbliża się do końca, ale Moto-Sekcja nie zwalnia tempa. We wrześniu na…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia powstania Polskiego Związku Motocyklowego. Dokładnie 12 września, w miejscu…
Już w najbliższy weekend 5-6 września rozstrzygną się losy tytułów Mistrzostw i Pucharu Polski Pit…