Na skróty:
Lat temu pięć Andrzej kompulsywnie przeglądał OLX i trafił na rodzynka. Suzuki GSX-R 250 z 1993 roku! Niewielka pojemność w maszynie sportowej to może nic specjalnego, ale gdy uświadomimy sobie, że na pojemność składają się aż cztery cylindry zasilane przez cztery gaźniki to zaczyna być ciekawie.
Jest jeszcze lepiej gdy spojrzymy na obrotomierz, który wyskalowany jest od 3000 do 20000 obr./min! Motocykl produkuje maksymalnie 45 KM, a waży na sucho jedyne 138 kilogramów! Na tym dobre informacje się kończą, ponieważ Andrzej kupił motocykl jako niepalący. Rozrusznik kręcił, ale ani wymiana świec, ani prośby nie pomogły. Ostatecznie silnik został wyciągnięty i zawieziony do Kosa Motocykle, który na co dzień buduje motocykle wyścigowe. Pełny materiał o Suzuki zobaczycie już wkrótce, tym czasem możecie zerknąć jak historia wygląda z perspektywy Marcina „Kosy” Kolanowskiego:
Czterocylindrowa ćwiartka powstała za sprawą ogromnej popularności wyścigów motocyklowych w Japonii na przełomie lat 80-tych i 90-tych. Co prawda wyścigi zyskały popularność w dużej mierze dzięki modelowi GSX-R 750 oraz GSX-R 400, ale szybko okazało się, że nie wszyscy motocykliści chcą i przede wszystkim mogą jeździć tak szybkimi i w zasadzie ciężkimi jednośladami.
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…