Na skróty:
Julia Jantarska to radosna 9-latka, która pomimo młodego wieku jest nie tylko szybka, ale też szalenie zdeterminowana. Po kilku latach treningów na pit-bike’u, Julia – nazywana też przez bliskich… Tadeuszem – szykuje się do startów w Mistrzostwach Czech i Słowacji oraz Pucharze Włoch!
Julia swoje pierwsze kroki na motocyklu stawiała na Yamasze YCF50. Po terenowych wypadach, szybko załapała jednak podstawy i przesiadła się na KTM-a SX50. Trenowała na nim przez ponad rok, w międzyczasie startując też w zawodach enduro.
Kluczowe okazało się jednak spotkanie z „Katankami” – Moniką Jaworską i Magdą Stankiewicz, prowadzącymi szkółkę Katanka Young Team. To one w 2018 roku zaraziły Julią pasją do wyścigów drogowych i to pod ich okiem trenuje od blisko trzech lat. Z czasem miłość Julii – a także całej jej rodziny – do tego sportu tylko rosła. Wkrótce okazało się też, że ta „przygoda” stała się sposobem na życie.
„Pit-bike’i okazały się fantastycznym początkiem i szansą na stosunkowo tanie sprawdzenie, czy to faktycznie jest coś. Julia już dawno potwierdziła, że motocykle to jej życie, dlatego szukaliśmy możliwości, aby mogła pójść o krok dalej” – dodają.
Trudno się temu dziwić, skoro już w swoim pierwszym oficjalnym sezonie wyścigowym, Julka przykuła uwagę wielu. Została Wicemistrzynią Polski Pit Bike SM 2020 w klasie Pitgirls oraz zajęła drugie miejsce w Pucharze Polski Pit Bike SM 2020 w kategorii Pitgirls.
Starania rodziców doprowadziły do tego, że Julia znalazła się na testach u Lukasa Peszka, który przed laty wygrywał wyścigi w klasie 125cc mistrzostw świata, a nawet spędził rok w królewskiej klasie MotoGP.
Wszystko wiązało się jednak z przesiadką na nowy, większy motocykl – Ohvale o pojemności 110cm3. Ohvale to motocykl typu MiniGP, na którym regularnie trenują nawet zawodnicy MotoGP! Od pitbike’a różni go jednak w zasadzie wszystko – od mocy, przez pozycję kierowcy, aż na sposobie zmiany biegów skończywszy.
Julia jest zresztą pierwszą Polką młodego pokolenia – a więc do 9. roku życia włącznie – która dostała szansę na dołączenie do czeskiego zespołu startującego w Mistrzostwach Czech i Słowacji, jak również w Pucharze Włoch oraz Mistrzostwach Europy.
Julia startuje z numerem #772. Skąd ten pomysł? Początkowo na jej motocyklu widniał numer #112, bo jak sama wspomina – to numer alarmowy, który zna każdy. Okazało się jednak, że „stodwunastka” jest już zajęta, dlatego jedynki „kopnięto” i wyszły z nich siódemki.
W sezonie 2021 Julia, wraz z teamem Lukasa Peska, weźmie udział w wybranych rundach Mistrzostw Czech i Słowacji oraz w Coppa Italia. Jednocześnie nie zamierza odpuszczać rywalizacji w Mistrzostwach oraz Pucharze Polski Pit Bike SM. To sprawia, że czekają ją treningi na dwóch zupełnie różnych motocyklach, w dwóch różnych zespołach i pod okiem różnych trenerów. A przecież ma zaledwie 9 lat!
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…