Dziarska staruszka z wielką klasą: 75 lat Vespy

Wszystko zaczęło się jeszcze w XIX wieku w Genui, gdzie w 1884 r. młody przedsiębiorca Rinaldo Piaggio rozpoczął produkcję wyposażenia statków i okrętów. Interes szedł całkiem nieźle, więc wkrótce firma zabrała się za wytwarzanie tramwajów, wagonów kolejowych, wozów dostawczych, a nawet lokomotyw. Gdy wybuchła I wojna światowa, Piaggio wziął się za budowę samolotów. Dorobił się na tym sporych pieniędzy i przejął kolejne zakłady w Pizie i Pontederze (tam budowano słynne samoloty Piaggio P 108).Jak łatwo się domyślić, w czasie II WŚ zakłady Piaggio, jako mocno strategiczne, uległy sporym zniszczeniom podczas alianckich bombardowań, więc po 1945 roku było co odbudowywać. W dodatku zmieniły się także uwarunkowania polityczne i gospodarcze. Kraj nie potrzebował już tak bardzo samolotów, ale taniego środka komunikacji indywidualnej. Enrico Piaggio zaufał wtedy zdolnemu konstruktorowi lotniczemu Corradino D’Ascanio (1891-1981) i jego koncepcji stworzenia zupełnie nowego pojazdu. W jego głowie zrodził się właśnie pomysł Vespa, który przetrwał 70 lat.Prawdę powiedziawszy, D’Ascanio nie cierpiał motocykli. Uważał je za trudne w obsłudze, niewygodne, nieporęczne i mało eleganckie. W dodatku bardzo brudzące użytkownika. Trudno się nie zgodzić z takimi argumentami, szczególnie że dotyczyły one motocykli produkowanych przed wojną.

Konstruktor postanowił zatem stworzyć coś zgoła przeciwnego. Miało być pięknie, elegancko i prosto w obsłudze. Można też przypuszczać, że tworząc swój skuter konstruktor podpierał się nieco brytyjskimi i amerykańskimi mini-motocyklami desantowymi.

Po obudowanej blachami Vespie może tego nie widać, lecz stworzony w tym samym czasie, przez tego samego konstruktora inny skuter – Lambretta, jest tego jawnym dowodem.23 kwietnia 1946 r. Piaggio złożyło w stosownym urzędzie we Florencji wniosek patentowy dotyczący „motocykla z osprzętem oraz nadwoziem połączonym z błotnikami, zakrywającym wszystkie części mechaniczne”.

Oto podstawowe założenia projektu: kompaktowe nadwozie samonośne i bezpośrednia przekładnia zębata eliminowały brudzący łańcuch. Dźwignię zmiany biegów dla zwiększenia łatwości prowadzenia oraz komfortu jazdy przeniesiono na kierownicę.  Korzystając z zaadaptowanego z podwozia samolotu jednostronnie mocowanego wahacza wleczonego wymiana koła była dziecinnie prosta. Kształt tłoczonej z blach karoserii chronił kierowcę przed zabrudzeniem, a jego pozycja miała być wygodna i bezpieczna. W dodatku takim wynalazkiem dało się jeździć w sukienkach…Według legend nazwę nowatorskiego pojazdu wymyślił ponoć sam Enrico Piaggio. Gdy przedstawiano mu  prototyp (MP6), jego szeroki tył nadwozia oraz wąską „talię” wykrzyknął: „Sembra una vespa!” („wygląda jak osa”), i tak się przyjęło.

Vespa początkowo spotkała się z mocno krytycznym przyjęciem przez specjalistów. Mimo to Enrico szybko zdecydował o wdrożeniu do produkcji  pierwszej partii dwóch tysięcy Vesp 98. Prapremiera skutera odbyła się w ekskluzywnym, rzymskim klubie golfowym, z dosyć dużą pompą, a imprezę uwieczniono nawet w amerykańskiej kronice filmowej Movietone.

Oficjalnie szerszym masom Vespę po raz pierwszy zaprezentowano  na łamach czasopisma Motociclismo w marcu 1946 r., jednak dotknąć jej można było dopiero na targach motoryzacyjnych w Mediolanie w tym samym roku, gdzie wzbudziła gigantyczne wprost zainteresowanie.

Przez 75 lat działalności wyprodukowano 19 milionów sztuk skuterów pod nazwą Vespa, w kilkudziesięciu odmianach i modelach. Liczbę tę zwieńczył (na dzień dzisiejszy) model GTS 300, który jest edycją specjalną stworzoną na urodziny marki. Niedawno opuścił on fabrykę w Pontederze, gdzie skutery produkowane są nieprzerwanie od momentu założenia firmy. Z okazji jubileuszu przygotowane zostały limitowane modele – Primavera 50, 125 i 150 ccm oraz GTS 125 i 300 ccm. Vespa 75th ma wiele szczegółów, które czynią ją prawdziwym klasykiem, pożądanym klejnotem. Metaliczny żółty kolor „Giallo 75th” to współczesna wariacja na temat barw, które były tak modne w latach czterdziestych. Indywidualna plakietka z numerem seryjnym podkreśla dodatkowo wyjątkowość tej serii.

Dla kolekcjonerów będzie to z pewnością duża gratka. Po chwilowym kryzysie Vespy w pierwszej dekadzie XXI wieku nie ma już nawet śladu, firma ma się dobrze, skutery są nadal idealnym środkiem do poruszania się w mieście. Wszystko więc wskazuje na to, że ta ikona włoskiego stylu w dobrej kondycji dotrwa do okrągłej setnej rocznicy, czego Vespie i oczywiście wszystkim fanom marki życzymy. 

 

KOMENTARZE
Lech Potyński

Od samego początku w „Świecie Motocykli”. To on, w zaciszu bielańskich garaży, wspólnie z Erwinem Gorczycą, Robertem Więckiewiczem i Krzysztofem Wydrzyckim składał pierwszy numer naszego magazynu. Miłośnik oldtimerów. Niezłomnie wierzy, że uda mu się uzbierać wszystkie stare rzeczy świata.

Recent Posts

MotoGP: Marc Marquez najszybszy w piątek na Sachsenringu

Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…

10 lipca 2026

CFMoto i Brembo łączą siły. Chińczycy chcą kształtować przyszłość branży

Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…

10 lipca 2026

Voge 900 DSX. Wycieczka po tożsamość

Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…

9 lipca 2026

MotoGP: 19-latka jeździ motocyklem Marca Marqueza na Misano!

Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…

8 lipca 2026

Triumph TR6 „Wild Pigeon” – Heiwa Motorcycle. Spokój formy. Siła prostoty.

Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…

8 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez znów zostanie królem Sachsenringu? Kto wygra GP Niemiec?

Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…

8 lipca 2026