Z archiwum ŚM: Honda Valkyrie. Numer 3/1996

Pierwsze przecieki o nowej Hondzie pojawiły się już latem ubiegłego roku (czyli 1995, przyp. red.). Na zrobionych naprędce, „podpatrzonych zdjęciach widać było potężnych rozmiarów motocykl z sześciocylindrowym silnikiem Gold Winga. Bardzo szybko zapomniano o owych zdjęciach, traktując je jak dobry żart, gdy tymczasem po kilku miesiącach dokładnie ten sam motocykl Honda przedstawiła pod nazwą Valkyrie.By silnik Gold Winga mógł spocząć w ramie Valkyrie, podano go drobnym, acz istotnym przeróbkom. O ile w Gold WIngu sześć cylindrów zasilane jest przez dwa gaźniki 36 mm, to w Valkyrie każdy z cylindrów jest zasilany indywidualnie, przez pojedynczy gaźnik 28 mm. W połączeniu z „ostrzejszymi” fazami rozrządu i radykalnie zmienionym układem wydechowym pozwoliło to nadać Valkyrii zdecydowanie bardziej agresywny charakter niż w spokojnym, turystycznym GL 1500. 

Sam wydech Valkyrie za­sługuje na uwagę. Z obli stron motocykla do pokażnych roz­miarów tłumików dochodzą po trzy rury. Dały one wyjąt­kowe pole do popisu inżynie­rom akustykom. Plonem ich pracy był wyjątkowy odgłos pracy silnika, na tyle charak­terystyczny, by był nie do po­mylenia w letnią noc na śród­miejskim bulwarze. Wytwórnia nie podaje mo­cy silnika, lecz zapewne nie przekracza ona „regulamino­wych” 100 KM, co przy 1520 ccm pojemności gwarantuje typowo „chopperową” cha­rakterystykę silnika. 

W pięciostopniowej skrzyni biegów „piątka” ma charakter. nadbiegu. Nic nie wiad0mo natomiast o istnieniu znanego z Gold Winga biegu wsteczne­go. Tradycyjnie już napęd na tylne koło przenoszony jest, wałem kardana. W zupełnie nowej ramie całkowicie zrezygnowano z izolowania silnika w gumowych poduszkach. Uznano pewną (niewielką) dozę wibracji za pożądaną i zamocowano silnik „na sztywno”.

O potędze Valkyrie świadczy rozstaw osi: 1690 mm (Yamaha Royal Star – 1695 mm). Masywny przedni widelec o średnicy 48 mm wykonany jest w znanej raczej ze sportowych maszyn technice upside-down. Tył resorowany jest już klasycznie: wahaczem z dwo­ma amortyzatorami. Jadąc, Valkyrie pozostawia za sobą szeroki odcisk potężnych opon: 180/70 R16 z tyłu i 150/80 R17 z przodu. Zbiornik paliwa umiesz­czono klasycznie – ponad sil­nikiem. 22 litry paliwa powin­ny wystarczyć podczas dale­kich wędrówek. Valkyrie nie byłaby choppe­rem gdyby nie szerokie, nisko położone (740 mm) siodło, przesunięte do przodu podnóż­ki oraz szeroka kierownica. Szyku dodaje eleganckie lakierowanie, no i te kilogra­my chromu ściekające nie­malże z każdego elementu Valkyrie. Indywidualnego cha­rakteru nadaje także reflektor z charakterystyczną „powie­ką”, jakby żywcem przenie­sioną z lat 40. Oficjalna premiera Valky­rie przewidziana jest dopiero na koniec nadchodzącego se­zonu. Trudno zatem mówić coś o cenie tego giganta. Jedno jest pewne: Valky­rie będzie sprzedawana w sieci dealerów Hondy, a produkcją (podobnie jak Gold Winga) zajmie się ame­rykańska filia Hondy w Ma­rysville, w stanie Ohio. Bę­dzie to zatem kolejna Honda nosząca dumny napis „Made in USA”. 

 

KOMENTARZE
Krzysztof Wydrzycki

Recent Posts

MotoGP: Marc Marquez z pole position po wygraną w sprincie w Niemczech

Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…

11 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez najszybszy w piątek na Sachsenringu

Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…

10 lipca 2026

CFMoto i Brembo łączą siły. Chińczycy chcą kształtować przyszłość branży

Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…

10 lipca 2026

Voge 900 DSX. Wycieczka po tożsamość

Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…

9 lipca 2026

MotoGP: 19-latka jeździ motocyklem Marca Marqueza na Misano!

Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…

8 lipca 2026

Triumph TR6 „Wild Pigeon” – Heiwa Motorcycle. Spokój formy. Siła prostoty.

Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…

8 lipca 2026