Francja vs USA podczas Supercrossu w Houston

Na skróty:

Trzynasty już przystanek w tym sezonie rozgrywany był w formacie Triple Crown, czyli trzech finałów punktowanych według zajętych miejsc. Jak przystało na trzynastkę i na ten nietypowy format – dla jednych okazał się pechowy, dla innych szczęśliwy. W Houston rozstrzygnięte zostały również losy tytułu właśnie za rundy TC, więc gdyby same punkty w generalce nie były wystarczającą motywacją, zawodnicy mieli jej jeszcze więcej.

Jeżeli sami chcecie obejrzeć wyścigi, znajdziecie je pod linkiem, a poniżej czekają na was skróty z  całych zawodów.

450SX

Już od pierwszego zwycięstwa Coopera Webba w Anaheim 2 atmosfera w zespole Red Bull KTM jest bardzo gęsta. W końcu to Marvin Musquin miał dowodzić w teamie i walczyć o zwycięstwa oraz tytuł. Tymczasem to Webb, który miał tylko zdobywać doświadczenie absolutnie rządzi w tym roku praktycznie co weekend stając na podium. Musquin ostatnio przerwał swoją pechową passę, ale mimo świetnej jazdy, los ostatnio się do niego nie uśmiecha. Ostatnio w Seattle stracił punkty za skok na fladze z czerwonym krzyżem, a teraz zaliczył festiwal wpadek. Francuz w pierwszym wyścigu jechał przed Cooperem Webbem, jednak ten w końcu agresywnie go zaatakował i po prostu wypchnął z koleiny przy pierwszej nadażającej się okazji. Webb przebił się na drugie miejsce wyprzedzając Deana Wilsona, a Musquin ponownie wyleciał z toru podczas ataku na jadącego na trzecim miejscu zawodnika Husqvarny i stracił dużo czasu. Marvin nie poddał się jednak do końca i wskoczył na piąte miejsce, gdy Eli Tomac zwolnił tuż przed samą metą.

Fatalnie potoczył się wieczór dla zwycięzcy pierwszego wyścigu – Kena Roczena, który zaliczył potężny upadek w pierwszym zakręcie podczas drugiego biegu i musiał wycofać się z rywalizacji. Powrócił w trzecim wyścigu dojeżdżając na 8 miejscu. Drugi bieg należał z kolei do Coopera Webba, który po świetnym starcie kontrolował wyścig z pozycji lidera. Ostre tempo narzucił Marvin, który szybko przebił się na drugie miejsce i zaczął zbliżać się do swojego kolegi z zespołu, ale błąd na piaszczystej sekcji kosztował go sporą stratę po upadku i spadek na trzecie miejsca za Deana Wilsona.

Ostatni, trzeci wyścig, w końcu padł łupem Marvina Musquina, ale to meldujący się na trzecim miejscu Cooper Webb mógł świętować swoje szóste zwycięstwo w tym sezonie, tytuł Triple Crown Championship 2019 oraz umocnienie się na prowadzenie w generalce.

250 SX Zachód

Po zwycięstwie sprzed tygodnia Dylana Ferrandisa spodziewaliśmy się, że Francuz znowu spróbuje przeszkodzić Adamowi Cianciarulo w zdobyciu tegorocznego tytułu. W pierwszym finale to Cianciarulo zaliczył świetny start i zniknął rywalom z pola widzenia dowożąc swoje pierwsze zwycięstwo tego wieczoru. Ferrandis po fatalnym początku pierwsego wyścigu musiał przebijać się z samego końca stawki i udało mu się dojechać do drugiej pozycji.

W drugim biegu to Adama nie ominęły problemy. Jadąc po holeshota, został wypchnięty z pierwszego zakrętu i wypadł z toru. Szybko wrócił do walki, ale próbując jak najszybciej odrobić stratę, wpadł na jednego z zawodników na skoku i spadł na szary koniec stawki. W tym czasie Ferrandis po agresywnym manewrze wyprzedził prowadzącego Chrisa Blose’a na Husqvarnie dając mu okazję do posmakowania ziemi w Houston. Dylan pewnie dowiózł pierwsze miejsce do mety, a Cianciarulo przebił się na 10. miejsce.

W trzecim wyścigu najlepszym startem popisał się Colt Nichols, który skutecznie odpierał ataki swojego kolegi z zespołu – Dylana Ferrandisa. Cianciarulo po średnim starcie, najpierw omal nie został „zdjęty” w pierwszym zakręcie, a następnie wpadł na przewracającego się Michaela Moisemana i ponownie musiał przebijać się przez stawkę. Po szalonej szarży, udało mu się przebić na trzecie miejsce, ale to nawet nie wystarczyło na podium w Houston. Zwyciężył Ferrandis, który spokojnie dojechał na drugiej pozycji i w generalce do Cianciarulo traci już tylko 5 punktów.

Kolejna runda już za tydzień w Nashville, w stanie Tennessee. Tym razem zobaczymy tam zawodników ze wschodniego wybrzeża klasy 250SX z Austinem Forknerem na czele i zobaczymy, czy ktoś go w końcu zdoła zatrzymać. Do końca serii już tylko cztery przystanki, więc walka w królewskiej klasie 450SX pomiędzy Cooperem Webbem, Marvinem Musquinem, Eli Tomaciem i Kenem Roczenem z pewnością stanie się jeszcze bardziej zacięta!

KOMENTARZE
Eliasz Dawidson

Testuje dla Was „crossówk”i i „enduraki”. Oprócz tego robi relacje z eventów i posiada imponująco grubą szyję. Zdecydowanie najbardziej lubimy Eliasza, jak jest w jednym, niepołamanym kawałku i rusza wszystkimi kończynami. Według nieoficjalnych informacji jest synem Simpsona. Lubi wszystko oprócz rukoli.

Recent Posts

Produkcja motocykli ZXMOTO będzie zwiększona. Sukcesy podwoiły liczbę zamówień

Marka ZXMOTO zamierza zwiększyć swoje moce przerobowe po tym, jak zaczęła odnosić sukcesy w Mistrzostwach…

13 lipca 2026

Tragiczny wypadek podczas Alpe Adria w Brnie. Philipp Steinmayr i Adrian Rus nie żyją

Philipp Steinmayr i Adrian Rus zginęli w wypadku, do którego doszło w sobotę podczas rundy…

12 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez z pole position po wygraną w sprincie w Niemczech

Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…

11 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez najszybszy w piątek na Sachsenringu

Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…

10 lipca 2026

CFMoto i Brembo łączą siły. Chińczycy chcą kształtować przyszłość branży

Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…

10 lipca 2026

Voge 900 DSX. Wycieczka po tożsamość

Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…

9 lipca 2026