Lublin to obiekt czysto szkoleniowy. Nie odnajdziemy tam jednej, głównej nitki przejazdu, a całą siatkę łuków, nawrotów, skrzyżowań i wzniesień. W zależności od typu szkolenia, uczestnicy jeżdżą po wytyczonej trasie lub podzieleni są na sekcje tematyczne. W jednym miejscu ćwiczy się jazdę w złożeniu, w innym awaryjne hamowanie, a jeszcze w innej części obiektu jazdę precyzyjną. Teren jest dość ciasny, więc nie możemy się nastawiać na wyścigi. To nawet lepiej, ponieważ taki tor zmusza do intensywnej pracy ciałem oraz lepszej kontroli motocykla gazem i hamulcem. Ostatecznie, gdy nie koncentrujemy się na sportowych zagadnieniach, okazuje się, że jazda w tym miejscu daje ogromną satysfakcję. Jest to połączenie jazdy torowej i drogowej z elementami gymkhany, czyli jazdy precyzyjnej między pachołkami. Motocykl możemy bardzo mocno składać, ponieważ asfalt ma świetną przyczepność.
Niezbędne informacje na temat imprez, eventów oraz szkoleń znajdziecie na stronie:
www.moto-sekcja.pl
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…