Lublin to obiekt czysto szkoleniowy. Nie odnajdziemy tam jednej, głównej nitki przejazdu, a całą siatkę łuków, nawrotów, skrzyżowań i wzniesień. W zależności od typu szkolenia, uczestnicy jeżdżą po wytyczonej trasie lub podzieleni są na sekcje tematyczne. W jednym miejscu ćwiczy się jazdę w złożeniu, w innym awaryjne hamowanie, a jeszcze w innej części obiektu jazdę precyzyjną. Teren jest dość ciasny, więc nie możemy się nastawiać na wyścigi. To nawet lepiej, ponieważ taki tor zmusza do intensywnej pracy ciałem oraz lepszej kontroli motocykla gazem i hamulcem. Ostatecznie, gdy nie koncentrujemy się na sportowych zagadnieniach, okazuje się, że jazda w tym miejscu daje ogromną satysfakcję. Jest to połączenie jazdy torowej i drogowej z elementami gymkhany, czyli jazdy precyzyjnej między pachołkami. Motocykl możemy bardzo mocno składać, ponieważ asfalt ma świetną przyczepność.
Niezbędne informacje na temat imprez, eventów oraz szkoleń znajdziecie na stronie:
www.moto-sekcja.pl
Dwa dni po testach Indiana wskoczyłem na nowości Harleya. Szukałem odpowiedzi, który amerykański producent cruiserów…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Niemiecki Instytut Bezpieczeństwa Motocyklistów (Institut für Zweiradsicherheit) z Essen przeprowadził badanie, w którym sprawdzono, czy motocykliści…
Motocykle Suzuki GSX-S125 i GSX-R125 są z nami już od 10 lat. W tym czasie…
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…