Na skróty:
Fundusz inwestycyjny Patritalia zajmuje się skupowaniem włoskich marek, które są w rękach zagranicznych koncernów. Celem funduszu jest powrót do włoskiej tradycji i przywrócenie włoskości. Na czele Patritalia stoi Massimo Ros. W rozmowie z portalem RideApart potwierdził, że złożył ofertę odkupu Ducati w całości.
– Mogę potwierdzić, że plotki mają mocne podstawy. Patritalia S.p.A oficjalnie wyraziło zainteresowanie i jest w pełni przygotowane, by wykupić 100 proc. udziałów w Ducati Motor Holding S.p.A. – powiedział Massimo Ros w wypowiedzi dla RideApart.
Ros podkreśla, że celem Patritalia jest sprawienie, żeby ikoniczne włoskie marki, będące w posiadaniu zagranicznych koncernów i funduszy inwestycyjnych, wróciły do domu i były w pełni kontrolowane przez Włochów. Co ciekawe, później Massimo Ros zamieścił w swoich mediach społecznościowych zdjęcie z Claudio Domenicalim, które zostało wykonane w 2024 r. podczas rundy MotoGP w Misano.
Przeczytaj również: Związkowcy przeciwni sprzedaży Ducati
Portal RideApart wysłał też pytania do Volkswagena, czy faktycznie chce sprzedać Ducati. Przedstawiciele niemieckiego koncernu powiedzieli, że analitycy na bieżąco przeglądają i analizują portfolio marki. Dodał, że Ducati ma mocną pozycję.
Przypomnijmy, że wszystko zaczęło się od plotek, które wybrzmiały po sprzedaży przez grupę Volkswagen 51 proc. udziałów w firmie Everlence, która produkuje silniki okrętowe. Niemcy mieli dzięki temu zyskać ok. 7 mld euro, podczas gdy proces restrukturyzacji ma kosztować 10 mld euro.
Ducati i Lamborghini miałyby być sprzedane nie dlatego, że słabo im idzie, ale dlatego, że radzą sobie doskonale, więc Volkswagen może pozyskać dodatkowe środki na restrukturyzację. Takiemu działaniu sprzeciwiają się niemieckie i włoskie związki zawodowe.
Fani marki z pewnością byliby zachwyceni tym, że Ducati wróci do Włoch. Jednak należy pamiętać, że to pod skrzydłami Volkswagena Ducati usprawniło wiele procesów i zaczęło odnosić sukcesy w sprzedaży i sporcie. Do tego Volkswagen może wspierać markę na wielu polach – np. udostępniając swoje huby logistyczne, organizacyjne know how itp. Jednak Ducati też musi iść na pewne ustępstwa i sprawić, że oferta będzie przyjazna dla każdego, a nie tylko dla twardogłowych miłośników egzotyki.
Kilka miesięcy temu Aprilia próbowała wbić szpilę Ducati, że marka nie jest prawdziwie włoska, bo należy do Niemców. Jednak Aprilia jest tu w zupełnie innym położeniu. Grupa Piaggio ma różnorodne portfolio produktowe, dlatego może pozwolić sobie na utrzymanie ducha marek Aprilia, Vespa i Moto Guzzi. Pozwala na to chociażby sprzedaż skuterów Piaggio w Azji.
To wszystko prowadzi nas do konkluzji, że choć działania Patritalia można uznawać za słuszne, to z czysto zarobkowego punktu widzenia pozostanie Ducati w strukturach Volkswagen Group przyniesie znacznie więcej korzyści. Czy marka zostanie sprzedana, czy jednak Niemcy wycofają się z tego pomysłu? Odpowiedź na to pytanie to wróżenie z fusów. Volkswagen miał już w przeszłości propozycje odkupu Ducati i był nawet bliski sfinalizowania transakcji, ale ostatecznie do niczego nie doszło.
Marc Marquez wygrywa wyścig MotoGP w Misano, zgarniając drugi z rzędu i czwarty w tym…
Przedostatnia runda sezonu 2026 cyklu Speedway Grand Prix wywróciła do góry nogami sytuację w walce…
Rok 2026 przynosi nam jubileusz 100-lecia Polskiego Związku Motocyklowego, który przekształcono w Polski Związek Motorowy…
Marco Bezzecchi nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń w kwalifikacjach MotoGP i z rekordem toru sięgnął…
Marka MV Agusta przechodzi przez kolejny kryzys. Po doniesieniach prasowych w końcu pojawiły się oficjalne informacje…
Do 30 września 2026 roku wybrane interkomy motocyklowe oraz akcesoria Cardo można kupić w cenach…