#90 – EWC – LRP Poland: Daniel Webb, Sheridan Morais, Enzo Boulom, Marek Szkopek 24h Le Mans 2026 (circuit Bugatti) 16-19/04 2026 photo: PSP/Lukasz Swiderek @photopsp_lukasz_swiderek www.photopsp.com
Do walki w 49. edycji 24 Heures Motos w Le Mans stanęło aż 60 zespołów, w tym aż 46 ekip, które wezmą udział w pełnym – składającym się z czterech wyścigów – cyklu mistrzostw świata FIM EWC. Po 24 godzinach rywalizacji na kultowym, francuskim torze i przejechaniu ponad 3000 kilometrów, na mecie zameldowało się 40 załóg.
Po zwycięstwo sięgnął team YART Yamaha, który broni w tym roku tytułu mistrzów świata FIM EWC. Zespół jadący w składzie Karel Hanika, Marvin Fritz oraz Leonardo Mercado – przejechał aż 859 okrążeń francuskiego obiektu i pewnie sięgnął po wygraną. Co ciekawe, dla fabrycznego składu Yamahy to drugie z rzędu zwycięstwo w Le Mans. Ostatecznie drugi na mecie tegorocznej edycji 24 Heures Motos był zespół Yoshimura SERT Motul, który do triumfatora stracił pięć okrążeń. Zawodnicy Suzuki mieli jednocześnie przewagę sześciu nad teamem Kawasaki Webike Trickstar, który uzupełnił podium.
W tegorocznej edycji 24-godzinnego klasyka wystartowały trzy polskie załogi. W klasie EWC jechał Team LRP Poland w składzie: Enzo Boulom, Danny Webb oraz Sheridan Morais. Z kolei Marek Szkopek, który początkowo pełnił rolę rezerwowego w zespole – ostatecznie także wystartował w wyścigu, tyle że w barwach Grillini Racing Teamu. Trio LRP od początku rywalizacji narzuciło dobre tempo, ale niestety po północy zespół dopadły problemy techniczne ze sprzęgłem. Przez konieczność jego wymiany, a także po kilku dodatkowych zjazdach do boksu (na wymianę uszczelki i dolewki oleju) – team stracił cenny czas, ale nie zamierzał odpuszczać. Ostatecznie Boulom, Webb i Morais pokonali 805 okrążeń i zajęli 10. miejsce w klasie EWC (a 17. łącznie). Z kolei zespół, w którym jechał Marek Szkopek, musiał wycofać się po 18 godzinach rywalizacji.
W kategorii Superstocków o jak najwyższe cele walczył natomiast Wójcik Racing Team, który w kwalifikacjach zajął świetne, trzecie miejsce w swojej klasie. Ostatecznie w 24-godzinnym wyścigu załogę #77 reprezentowali Mateusz Molik, Oscar Gutierrez, Javier Palomera oraz rezerwowy Hondy Jordi Torres, który w ostatniej chwili wskoczył na miejsce Milana Pawelca. Po dobrym starcie, niestety już na początku rywalizacji jadący na pierwszej zmianie Palomera był jednym z kilku zawodników, którzy przewrócili się w pierwszej szykanie tuż po tym, jak jeden z motocykli rywali puścił w tym miejscu wodę. Ostatecznie team jednak nie rzucił rękawicy i nadrabiał pozycje, by po przejechaniu 798 okrążeń wpaść na metę na 9. miejscu w Superstockach (i 19. łącznie).
Team LRP Poland w TOP10 prowizorycznej klasyfikacji generalnej kategorii EWC.
Tymczasem trzecią polską załogą był team Flying Buffs M3 Racing, który wystartował w kategorii motocykli produkcyjnych. W swoim debiucie na torze Le Mans, zespół jadący w składzie Grzegorz Ulkowski, Łukasz Koszur, Marcin Kiępiński oraz Przemysław Demianiuk – dojechali do mety, co śmiało uznać można za bardzo dobry wynik. W trakcie 24-godzinnej rywalizacji pokonali oni 716 okrążeń, co przełożyło się na 6. miejsce w klasie i 36. łącznie.
Kolejna runda mistrzostw świata FIM EWC odbędzie się na początku czerwca na belgijskim torze Spa-Francorchamps.
Zdjęcia: Team LRP Poland/Łukasz Świderek
Nicolo Bulega nie zwalnia tempa – od początku sezonu 2026 World Superbike wygrywa absolutnie wszystko.…
Czy można zrobić krok naprzód, nie przyznając się do tego, jak daleko jest się w…
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało projekt zmian w taryfikatorze mandatów oraz ograniczenia kierowcom możliwości…
Inter Motors zaprasza na oficjalne otwarcie sezonu motocyklowego w Warszawie. W sobotę, 18 kwietnia, na…
Kenny Roberts, Barry Sheene, Eddie Lawson, Rand Mamola, Wayne Rainey, Max Biaggi, Valentino Rossi, Jorge…
Deli Tire to indonezyjska marka opon, która coraz częściej jest doceniana przez klientów nie tylko…