Categories: EnduranceSport

EWC: Wójcik Racing Team na piątym miejscu w Bol d’Or 2023

Trzeci i ostatni wyścig 24-godzinny Pucharu Świata odbył się na słynącym z blisko dwukilometrowej prostej torze Paul Ricard na francuskim Lazurowym Wybrzeżu. Zespół 777, w międzynarodowym składzie Kamil Krzemień, Danny Webb i Kevin Manfredi, imponował już podczas kwalifikacji, sięgając po trzecie miejsce i dodatkowe punkty do klasyfikacji generalnej.

Gwiazdą czasówki był także debiutujący w padoku MŚ FIM EWC, zaledwie 18-letni Jurand Kuśmierczyk, który był najszybszym zawodnikiem rezerwowym w stawce.

Wspierany przez PKN ORLEN, korzystający z Yamahy R1 zespół 777 rozpoczął wyścig Bol d’Or od odważnej decyzji. Tuż przed startem, na przesychający tor ekipa postanowiła założyć opony typu slick, choć większość stawki startowała na tzw. „deszczówkach”. Rozpoczynający zmagania Webb wystrzelił dzięki temu na rewelacyjne, drugie miejsce w klasie.

Po pierwszym pit stopie Krzemień utknął na wyjeździe z alei serwisowej gdy na tor, po wypadku w ostatnim zakręcie, wyjechał samochód bezpieczeństwa. Podopieczni Grzegorza Wójcika spadli w ten sposób na dziesiątą lokatę, ale przez kolejne 23 godziny konsekwentnie odrabiali straty, przebijając się na piąte miejsce na mecie. Dzięki temu załoga 777 awansowała na czwartą pozycję w klasyfikacji Pucharu Świata. 

Wyścig Bol d’Or był także czwartą i ostatnią rundą mistrzostw świata FIM EWC. Rywalizująca w nich załoga 77 w składzie Sheridan Morais, Mathieu Gines i Isaac Vinales niestety odpadła z walki niedługo po starcie z powodu problemów z układem olejowym. Zespół 77, który rok temu stanął podczas Bol d’Or na drugim stopniu podium, zakończył sezon 2023 na 19. miejscu w klasyfikacji generalnej.

„To był dla nas trudny, ale bardzo udany sezon, zakończony na piątym miejscu w stawce ponad 30 bardzo szybkich i konkurencyjnych zespołów” – mówi manager ekipy, Sławomir Kubzdyl. – „Mimo tego sukcesu i faktu, że kończyliśmy wszystkie wyścigi, czujemy pewien niedosyt, bo tytuł był na wyciągnięcie ręki. Zabrakło niewiele, ale takie są wyścigi długodystansowe. Paradoksalnie ten niedosyt bardzo nas cieszy. Nasi zawodnicy liczyli bowiem, tak jak i my, na dużo więcej, a to pokazuje ich mistrzowską mentalność. Mentalność, którą spróbujemy zamienić na trofea w sezonie 2024. Jednocześnie we Francji ogromne wrażenie na całym padoku zrobił Jurand Kuśmierczyk, który mimo młodego wieku był jedną z rewelacji tego weekendu. Jesteśmy przekonani, że wspólnymi siłami, razem z naszymi zawodnikami, mechanikami i partnerami, w przyszłym roku wrócimy do walki ze zwycięskim pakietem”. 

KOMENTARZE
Informacja prasowa

Recent Posts

Tragiczny wypadek podczas Alpe Adria w Brnie. Philipp Steinmayr i Adrian Rus nie żyją

Philipp Steinmayr i Adrian Rus zginęli w wypadku, do którego doszło w sobotę podczas rundy…

12 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez z pole position po wygraną w sprincie w Niemczech

Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…

11 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez najszybszy w piątek na Sachsenringu

Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…

10 lipca 2026

CFMoto i Brembo łączą siły. Chińczycy chcą kształtować przyszłość branży

Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…

10 lipca 2026

Voge 900 DSX. Wycieczka po tożsamość

Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…

9 lipca 2026

MotoGP: 19-latka jeździ motocyklem Marca Marqueza na Misano!

Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…

8 lipca 2026