RS 1.0otwiera się ”od tyłu„. Zamiast zakładać kask tradycyjnie Vozz proponuje by tylna jego część odchylała się na zawiasach. jak twierdzi producent dzięki temu można było zrezygnować z paska pod brodą, a sama skorupa ściślej przylega do szyi kierowco. To z kolei ma zapobiegać ściągnięciu kasku z głowy podczas wypadku. Podobno redukuje też hałas wytwarzany przez wiatr.
Kask przeszedł już procedurę certyfikacji DOT i ECE ale tylko na Australię i Nową Zelandię. Dostępny jest na razie też tylko w tych krajach. Vozz planuje jednak rozszerzenie działalność i sprzedaż RS 1.0 także w innych krajach już od przyszłego roku. Skorupa kosztuje obecnie 888$.
Jak wam drodzy czytelnicy podoba się taki pomysł. Czy jeździlibyście w RS 1.0?
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…