RS 1.0otwiera się ”od tyłu„. Zamiast zakładać kask tradycyjnie Vozz proponuje by tylna jego część odchylała się na zawiasach. jak twierdzi producent dzięki temu można było zrezygnować z paska pod brodą, a sama skorupa ściślej przylega do szyi kierowco. To z kolei ma zapobiegać ściągnięciu kasku z głowy podczas wypadku. Podobno redukuje też hałas wytwarzany przez wiatr.
Kask przeszedł już procedurę certyfikacji DOT i ECE ale tylko na Australię i Nową Zelandię. Dostępny jest na razie też tylko w tych krajach. Vozz planuje jednak rozszerzenie działalność i sprzedaż RS 1.0 także w innych krajach już od przyszłego roku. Skorupa kosztuje obecnie 888$.
Jak wam drodzy czytelnicy podoba się taki pomysł. Czy jeździlibyście w RS 1.0?
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…
W weekend 23–24 maja Kartodrom Bydgoszcz zamienia się w arenę widowiskowej walki o punkty w…
Milan Pawelec rozpoczyna w ten weekend obronę tytułu motocyklowego mistrza Europy klasy Moto2. Pierwsza runda…