Wszystko zaczęło się na początku lat trzydziestych. Wówczas to Związku Radzieckim nastąpiło znaczne ożywienie przemysłu motocyklowego. W Iżewsku trwały prace nad serią kilku prototypów. W Leningradzie, doprowadzono do produkcji pierwszego seryjnego jednośladu o nazwie L-300 „Czerwony Październik” (kopii DKW 300). Intensywne prace prowadzono w Moskwie, gdzie w Instytucie NATI rodził się późniejszy PMZ-A-750, produkowany w Podolsku.
Inżynierowie tamtejszej Fabryki Obrabiarek TIZ nie byli z takiego stanu rzeczy zadowoleni. Otrzymali nikomu niepotrzebną konstrukcję, własnej nie mieli, a władza domagała się efektów. Wybawienie nadeszło z „góry”. W „teczce” zostało przywiezione z Anglii „świeżutkie” BSA 600 SV „Sloper”. Motocykl miał zostać dokładnie skopiowany i jak najszybciej skierowany do produkcji, gdyż Armii Czerwonej brakowało tego typu jednośladów. Przy wyborze „wzorca” kierowano się głównie tym, że konstrukcja sprawdziła się w trakcie kilkuletniej produkcji w macierzystej fabryce i dobrze pasowała do realiów ZSRR. Okazała się dobra, mimo że BSA 600 w tym czasie nie należała do awangardy światowej. Przeciwnie – była po prostu zacofana technicznie.
W trakcie produkcji modyfikowano niektóre zespoły, uwzględniając uwagi użytkowników. Planowano też wypuszczenie z fabryki nowego modelu TIZ-a 500. Słowo „nowy” nie oznaczało „własny”, gdyż znowu sięgnięto po konstrukcję BSA, i tak jak w przypadku poprzednika, „dostosowano” angielską pięćsetkę do własnych możliwości.
Tekst: Jerzy Awramiuk
Zdjęcia: Krzysztof Wydrzycki
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…