Categories: HistoriaLudzie

A to historia! Dziadkowie z fantazją | 120 lat motocyklizmu w Polsce

Na chwilę pozostanę jeszcze przy formie zainicjowanej w poprzednim numerze. Zamiast opisywać, pokażę Wam, jak wyglądał motocyklowy świat naszych dziadków, na archiwalnych fotografiach.

Jazda motocyklem to jedno, drugie – to barwne życie motocyklowej braci. Aby pokazać, na co było stać naszych przodków, przytoczę historię, którą opowiedział mi kiedyś redaktor Władysław Pietrzak, który swą karierę dziennikarską rozpoczynał w 1937 roku w miesięczniku „Motocykl i Cyclecar”. A było to tak:

„Pokłóciło się dwóch motocyklistów, jeden dżentelmen i drugi, delikatnie mówiąc, arogant. Wina była tego drugiego, więc brać motocyklowa szybko zwietrzyła okazję do świetnego dowcipu. Zaczęli przekonywać sprawcę zamieszania, że powinien przeprosić za swoje niestosowne i niesportowe zachowanie. Ten po namyśle przyznał im rację i całą grupą wybrali się do domu poszkodowanego dżentelmena. Koledzy przekonali winowajcę, że przeprosiny powinny być niespodzianką, więc zamiast wchodzić główną bramą, powinien przeskoczyć przez ceglany mur i dojść do domu kolegi od strony ogrodu. Tak też się stało. Winowajca przeszedł przez wysoki mur, a koledzy motocykliści usadowili się na murze i czekali. Wiedzieli, co się stanie. Nie uprzedzili wysłanego, że pokrzywdzony kolega ma oswojonego lwa. Winowajca, idąc przez ogród, dostrzegł w pewnym momencie zwierzę i przerażony zaczął uciekać. Koledzy wiedzieli, że lew jest łagodny jak baranek, więc nie bali się o przebieg zdarzeń. Za to jego przerażenie spowodowało taki wybuch szczerego śmiechu, że kilku obserwujących sytuację pospadało z ogrodzenia.”

Przez kilka kolejnych miesięcy była to główna anegdota w motocyklowym światku. Podczas moich licznych wywiadów z dawnymi motocyklistami usłyszałem o wielu innych, równie zabawnych zdarzeniach. Zobaczcie na fotografiach, jak bardzo motocyklowy świat naszych przodków był podobny do współczesnego.

W wolnych chwilach jeździli na wycieczki, aby cieszyć się jazdą i towarzystwem kolegów.

Rozpalali pasję motocyklową w swoich dzieciach.

Również panie dosiadały motocykli. Tu – Janina Loteczkowa na sportowym Cottonie 250

Lubili motocyklowe wyjazdy nad morze

Realizowali turystyczne pasje. Tu – Leon Dubieński ze Lwowa przy Indianie, którym dojechał do Paryża. Był to dystans prawie 2000 km.

Pasjonowali się sportem, jako zawodnicy i jako kibice. Start do wyścigu motocyklowego o Grand Prix Polski w 1932 roku.

Pociągała ich magia szybkości. Na fotografii – Tadeusz Tomaszewski, sprawdzający, ile maksymalnie wyciągnie jego Rudge 500: ok. 140 km/h.

Przerabiali, usprawniali, modyfikowali swoje motocykle, a nawet budowali własne. Dziś nazywamy to customingiem, wtedy nie szukali modnie brzmiących nazw tylko po prostu działali. Na fotografii Alfred Schweitzer z rodzina, współkonstruktor motocykla SM-500

KOMENTARZE
Tomasz Szczerbicki

Nikt nie wie o historii polskiej motoryzacji co Tomek. Autor wielu książek, artykułów i opracowań zgłębia te zagadnienia od wielu lat. Motocyklista, miłosnik militariów i szeroko pojetej historii naszego kraju. Od lat przybliża czytelnikom sylwetki wybitnych motocyklistów przed i powojennych, historie klubów i organizacji.

Recent Posts

MotoGP: Marc Marquez z pole position po wygraną w sprincie w Niemczech

Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…

11 lipca 2026

MotoGP: Marc Marquez najszybszy w piątek na Sachsenringu

Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…

10 lipca 2026

CFMoto i Brembo łączą siły. Chińczycy chcą kształtować przyszłość branży

Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…

10 lipca 2026

Voge 900 DSX. Wycieczka po tożsamość

Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…

9 lipca 2026

MotoGP: 19-latka jeździ motocyklem Marca Marqueza na Misano!

Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…

8 lipca 2026

Triumph TR6 „Wild Pigeon” – Heiwa Motorcycle. Spokój formy. Siła prostoty.

Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…

8 lipca 2026