Pokolenie CHN | Okiem Lecha

Analitycy rynku motocyklowego nie mogą wyjść ze zdziwienia, jakim cudem chińskim markom udaje się z taką łatwością wdzierać się do pierwszej dziesiątki najlepiej sprzedających się maszyn. Doskonałym przykładem może być tu QJ Motor. Dwa lata temu nikt o niej nie tylko w Polsce, ale pewnie i w Europie nie słyszał, a dzisiaj w rankingach sprzedaży ociera się o „pudło”.

Moim zdaniem odpowiedź jest prosta – w dorosłe życie wkracza właśnie pokolenie, które zwyczajnie nie brzydzi się chińszczyzną (nie w rozumieniu kulinarnym, tylko bardziej ogólnie) i nie ma do niej uprzedzeń. W zasadzie proces „lubienia” chińskich marek rozpoczął się już dawno, tylko w branży motoryzacyjnej jest stosunkowo świeży. Ale przecież różnego rodzaju sprzęt AGD – telewizory, komputery, czy smartfony goszczą na naszym rynku od dawna i mało kto narzeka na ich jakość. A skoro ich jakość sprawdza się w praktyce, to po co przepłacać za uznane i bardziej renomowane marki? Oczywiście, zdarzają się wyjątki, które mają alergię na podróbki Rolexa, Cartiera, czy Hilfigera i dostają od nich na skórze wysypki, ale wydaje się, że większość społeczeństwa nie ma tego typu dylematów. Z daleka przecież i tak nie widać.

Na własne potrzeby ukułem więc teorię „pokolenia CHN” (międzynarodowy skrót od Chińskiej Republiki Ludowej), które przetestowało towary produkowane za Wielkim Murem na mniejszych towarach i teraz implementuje te doświadczenia do motoryzacji. Skoro chiński telefon dobrze działa, to czemu motocykl ma nie działać? Ma niezłe parametry, jest dobrze wyposażony, wygląda nieźle, a w dodatku kosztuje połowę tego, co uznane od lat marki. A że z dostępem do części, czy poziomem serwisów jest nieco słabiej? No może jest, ale za chwilę z pewnością będzie lepiej. A przy okazji – narracja o braku części, czy serwisów, oczywiście częściowo jest prawdą, ale w głównej mierze suflowana jest przez konkurentów, bo jest to po prostu jedna z linii obrony własnych okopów.

To, że na zbiorniku nie ma logotypu amerykańskiej, czy bawarskiej legendy, młodym ludziom po prostu nie przeszkadza. Fanu dostarcza w takich samych ilościach, tylko taniej. Określenie „chińczyk” po prostu przestaje powoli (a może szybko?) w branży być pejoratywne. Za mojej młodości na azjatyckie maszyny (chińskich, a nawet koreańskich wtedy jeszcze nie było) zatwardziali ortodoksi prawdziwych motocykli pogardliwie mówili „ryżem pędzone”. No i co? Przeszło im. A raczej nam, bo sam też należałem do tego nurtu, co oczywiście nie przeszkadzało mi w posiadaniu kilku bardzo fajnych japońskich zabawek. Po prostu obroniły się same, jakością i funkcjonalnością. Per analogiam – prawdopodobnie z chińskimi będzie tak samo i to już niebawem. Mało tego, tak jak w każdej innej branży, gdy uda się już chińskim producentom opanować wystarczająco duży obszar rynku, to już przestanie być tam miło i tanio. Bo ile można dokładać do interesu? Opowieści o taniej sile roboczej można chyba włożyć między bajki, po prostu taka jest polityka rządu Chin, że dotuje różne gałęzie swojego przemysłu. Ale tylko do czasu, gdy skutecznie wykosi konkurentów.

W całej tej zabawie widzę tylko jeden, ale zasadniczy problem. Pokolenie CHN generalnie nie ma wielkiej ochoty jeździć motocyklami i to niezależnie od kraju ich pochodzenia. To zjawisko dotyczy niestety całej, szybko starzejącej się Europy, co pokazują skrzętnie ukrywane statystyki. Może nie sprzedaży motocykli, bo tu wszyscy producenci jakoś dziwnie zawsze chwalą się wzrostami, ale stale malejącą liczbą robionych praw jazdy i rosnąca średnia wieku użytkowników. A to są chyba najlepsze wskaźniki trendów rynkowych, których zapewne nie da się już odwrócić.

Tekst po raz pierwszy ukazał się w drukowanym wydaniu magazynu „Świat Motocykli” [01/2026]

KOMENTARZE
Lech Potyński

Od samego początku w „Świecie Motocykli”. To on, w zaciszu bielańskich garaży, wspólnie z Erwinem Gorczycą, Robertem Więckiewiczem i Krzysztofem Wydrzyckim składał pierwszy numer naszego magazynu. Miłośnik oldtimerów. Niezłomnie wierzy, że uda mu się uzbierać wszystkie stare rzeczy świata.

Recent Posts

Nowa Honda CBR10000RR-R Fireblade? Jonathan Rea i tajemniczy motocykl

Po ostatniej rundzie Mistrzostw Świata Superbike zawodnicy Hondy zostali na torze Jerez, by wziąć udział…

26 października 2026

MotoGP: Smutne pożegnanie z Phillip Island! Niedzielne wyścigi odwołane!

Nie takiego pożegnania MotoGP z torem Phillip Island spodziewali się zawodnicy i kibice. Niestety, ostatecznie…

25 października 2026

QJMotor TRX125 – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

QJMotor TRX125 otrzymał 5,67/10 i zajął dwudzieste drugie miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…

25 października 2026

Romet ADV 125 Pro – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

Romet ADV 125 Pro otrzymał 3,89/10 i zajął dwudzieste ósme miejsce w Wielkim Teście 125…

24 października 2026

QJMotor SRV12 V – dane techniczne i ocena – Wielki Test 125 Świata Motocykli

QJMotor SRV12 V otrzymał 6,94/10 i zajął dwunaste miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…

24 października 2026

MotoGP: Jorge Martin wycofuje się z wyścigu na Phillip Island – AKTUALIZACJA

Jorge Martin w wyniku upadku w sobotnim sprincie na Phillip Island doznał urazu nadgarstka i…

24 października 2026