Na zlotach motocyklowych często można zauważyć dziwne i nie bardzo zrozumiałe dla mnie zjawisko. Postaram się w kilku słowach oddać atmosferę takiej imprezy. Na środku placu dumnie rozpierają się japończyki, obok garstka weteranów i kilkanaście chopperów zrobionych z tego, co najbliżej było pod ręką: Junaków, Urali, poczciwych „emek”, a naokoło oczywiście tłumy ludzi podziwiających wspaniałe maszyny i zręczność ich właścicieli podczas prób.
Ludzie, przecież tu nie ma absolutnie żadnego powodu do wstydu! To, że są tańsze i nie kosztują od razu 100 mln zł? Trudno – nie każdego stać na taki wydatek, a poza tym sam widziałem co najmniej kilka tak zakatowanych japończyków, że nie przedstawiały sobą żadnej wartości.
Że są mniej komfortowe? Trudno powiedzieć – wszystko zależy od upodobań. Jedni wolą motocykle lekkie, inni ciężkie, jedni sportowe, inni turystyczne. Nie chciałbym, aby ktoś odebrał to, co piszę jako apoteozę pojazdów marki MZ czy Jawa. Zamiarem moim jest udowodnienie, że o motocykliście nie musi świadczyć cena jego maszyny.
Osobiście bardziej cenię i szanuję takiego gościa, który niezależnie od pogody, braku kasy i innych okoliczności wsiada na motocykl i jedzie kilkaset kilometrów, żeby spotkać się z kumplami na zlocie, niż takiego, który ma nawet kilka fajnych maszyn, ale zawsze znajdzie co najmniej sto powodów, aby nie wyciągnąć ich z garażu.
I choćby miał najnowszy model Moto Guzzi i kombinezon za 20 milionów, to i tak motocyklistą nigdy nie będzie. Nie twierdzę, że wszyscy posiadacze drogich motocykli to nadęte bubki, a ci na skromniejszych maszynach to same wzory cnót – nie wszystko jest czarne lub białe, ale pogardliwe spojrzenia rzucane przez kierowcę lepszego sprzętu, podczas spotkania pod światłami moim zdaniem nie powinny mieć miejsca.
Wszystkim posiadaczom MZ-tek czy Jaw, którzy w jakiś sposób czują się gorsi, radzę – nie przejmujcie się. Wyśmiewać się i gardzić mogą tylko ludzie głupi. Czy można wstydzić się np. niskiego wzrostu lub łysiny? Można, ale po co.
Kawasaki ma kolejną nowość na rok 2027. Tym razem są to zmiany w modelu KLE500…
Honda PCX125 od lat jest dla nas punktem odniesienia w klasie miejskich skuterów. Łączy wygodę,…
Ducati Panigale V4 można porównać do produktów z nadgryzionym jabłkiem. Przy każdej premierze dostajemy najlepsze…
Koniec czekania, po kuszeniu nas obrazkiem bliżej nieokreślonego motocykla sportowego BMW pokazało model F 450…
Pierwsze sukcesy terenowe Cagivy były podlane… amerykańskim paliwem. Zapraszamy do drugiej części historii Cagivy –…
Honda SH125i to większy, mocniejszy i bardziej kompletny brat SH 125 Mode. W filmie nie…