Poznań Motor Show 2019 | Motoryzacja w komplecie

Pozwolę sobie na uogólnienie i stwierdzę, że większość fanów motocykli interesuje się także różnymi innymi gałęziami motoryzacji takimi jak samochody, detailing, tuning, caravaning, mechanika czy ciężarówki. W kraju nie brakuje imprez poświeconych każdej z tych dziedzin, ale tylko Poznań zbiera je wszystkie w jednym miejscu w tak udany sposób. Do tego wszystkiego, w trakcie targów odbywają się konferencje, rozmowy i wydarzenia poświęcone różnym zagadnieniom motoryzacyjnym np. rozgrywane od sześciu lat Motor Show Awards czyli plebiscyt o nagrodę dziennikarzy motoryzacyjnych. Jak co roku, w kapitule liczącej 17 członków zasiada nasz naczelnik Lech Potyński, który swoją nagrodę przyznał Almotowi za wprowadzenie do Polski marki Lambretta. Nie możemy także zapomnieć o tym, że nagrodą został wyróżniony… nasz sekretarz – Jacek Pieśniewski, jednak nie nagrodą Motor Show Awards tylko Dziennikarza Roku w kategorii „Felieton roku” od Stowarzyszenia Techniki Motoryzacyjnej. Tytuł w pełni zasłużony, brawo!

Targi pod napięciem

Choć ponad wszystko kochamy motocykle, musimy przyznać, że hale, w których prezentowane są samochody robiły ogromne wrażenie. Nie ważne czy to stoisko Bentleya, Lamborghini, BMW czy Kia, widać, że ktoś się postarał żeby je przygotować i samochody wyglądają na nich nieziemsko. Czasem wśród nich znajdą się też motocykle jak np. na stoisku BMW. Co ważne, jednoślady wcale nie znikały pośród „piątek”, „siódemek” czy X5. Nieco mniejszą reprezentacje motocyklową na swoim samochodowym stoisku miało Suzuki.

Choć różnica w „wypasie” pomiędzy halami była spora, to zarówno na halach samochodowych jak i motocyklowych, widać było mocny trend elektryków. Zauważyliśmy to już w Nadarzynie i teraz utwierdziliśmy się w przekonaniu, że wszyscy musimy się oswoić z rozwojem segmentu motocykli i skuterów elektrycznych. Chyba nie ma co płakać, bo okazuje się, że idzie on w całkiem przyzwoitym kierunku i marne są na razie szanse, że zabiją konwencjonalną motoryzację. Ale nie o tym, to temat na inny tekst. Skupmy się na tym, co dokładniej można było obejrzeć na halach motocyklowych.

Lokalesi i światowcy

W części jednośladowej niewątpliwie brylowało stoisko marek, których importerem jest Al-Mot. Triumph, Junak, Lambretta, Zonter czy Brixton łącznie zajmowały prawdopodobnie największą powierzchnię. Jednak konkurowały z nimi Yamaha i stoiska Motor-Landu, na których wystawiono skutery Kymco i motocykle Benelli w pełnym składzie. W mniejszym stopniu rozpychali się KTM, Indian, Husqvarna, czy włoskie marki jak Ducati, Aprilia i Moto Guzzi, ale nie zawiedli i pokazali większość lub wszystkie nowości na sezon 2019. Na tym właściwie można zakończyć wymienianie „dużych graczy”.

Resztę stanowili „lokalesi”, organizacje, zrzeszenia i pawilony zakupowe. Swoją obecność zaznaczyła poznańska Policja, która na swoim stoisku zorganizowała m.in. testy sprawdzające czas reakcji, a także instruowała jak bezpiecznie poruszać się po drogach, natomiast przedstawiciele kampanii Motopomocni prezentowali jak udzielić pierwszej pomocy. Oprócz stoisk angażujących zwiedzających do aktywności we wszelakich szkoleniach i ćwiczeniach, było sporo miejsc gdzie można było kupić właściwie wszystko. Od części z asortymentu Larsona, po ciuchy, kufry, sakwy, tłumiki i wszelkiego rodzaju mniej lub bardziej potrzebne bibeloty.

Święto motoryzacji

Biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie część motocyklową, Poznańska wystawa mocno odstaje od Warsaw Motorcycle Show w Nadarzynie, które są targami stricte motocyklowymi. Jeśli drałowaliście setki kilometrów do Poznania, żeby pooglądać tylko dwa kółka, domyślam się, że możecie czuć pewien niedosyt.

Jednak jeśli spojrzeć na Poznań Motor Show jako na święto motoryzacji w ogólnym pojęciu, okazuje się, że jak już wspomniałem, na próżno szukać drugiej takiej imprezy w kraju. Zdecydowanie chociaż raz warto tu zajrzeć i poczuć klimat wystawy motoryzacyjnej na naprawdę dużą skalę.

KOMENTARZE
Tomasz Niewiadomski

„Student” przyszedł kiedyś na staż do naszej redakcji i zadomowił się na dobre. Zgłębia dla Was tajemnice techniki i fizyki, testuje motocykle i szuka sensu Instagrama. Chcieliśmy przyznać mu tytuł posiadacza najbrzydszego motocykla w redakcji, ale jednak wygrał Tobiasz.

Recent Posts

Naucz się jeździć na motocyklu! Prawo jazdy to dopiero początek

Skończyłeś kurs na prawo jazdy, zaliczyłeś pozytywnie wszystkie zadania w WORD i odebrałeś swój wymarzony…

28 maja 2026

Dzień otwarty Ducati Riding Experience w wyjątkowym miejscu

Szkolenia Ducati Riding Experience mają różne formaty. Jednym z nich jest DRE Road Academy –…

27 maja 2026

ESKA RIDER SHOW 6 – za nami jedno z największych motocyklowych wydarzeń w kraju!

Sezon motocyklowy ruszył pełną parą! W minioną sobotę Drawsko Pomorskie wypełniło się miłośnikami jazdy i…

27 maja 2026

Barton DuelX 125: nowy motocykl adv na kat. B. Przygoda bez granic na każdą kieszeń

Do oferty Barton Motors trafił Barton DuelX 125, nowoczesny motocykl typu adventure stworzony z myślą…

27 maja 2026

KTM może mieć problem w stylu Dieselgate. Producent ma omijać normy emisji spalin

Producent motocykli KTM stał się przedmiotem śledztwa dziennikarskiego, z którego wynika, że może oszukiwać w kwestii spełniania…

27 maja 2026

Zmiany w punktach karnych od 3 czerwca. MSWiA poszło na kompromis

Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…

26 maja 2026