Bez wątpienia była to najlepsza odsłona polskiego przystanku hard enduro zarówno pod względem widowiska sportowego, jak i organizacji. Trasa dała porządnie w kość mniej doświadczonym zawodnikom, a najlepsi stoczyli na niej zaciekły bój do samej mety. Po niebezpiecznym upadku prowadzącego w wyścigu i całej serii WESS – Jonnego Walkera, tym razem najlepszy okazał się Wade Young. Niesiony dopingiem swojej publiczności, Taddy Błażusiak z połamanym palcem dojechał na drugim miejscu po zaciętej walce z ostatecznie trzecim, szalonym Billy Boltem. Drugim najlepszym Polakiem w Kopalni PGE okazał się Emil Juszczak finiszujący na 19. pozycji. Prowadzenie w generalce WESS objął Manuel Lettenbichler. Oby do zobaczenia za rok!
Aprilia zdominowała piątkowe jazdy MotoGP w Indonezji, a najszybszy ostatecznie był Raul Fernandez, który przy…
Organizatorzy Motocyklowych Mistrzostw Świata Kobiet poinformowali, że kończą współpracę z marką Yamaha. Nowym wyłącznym dostawcą motocykli…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…
Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…
W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…
Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…