Benelli to marka, o której większość klientów z Europy praktycznie już zapomniała. Po zakupie włoskich motocykli przez chińskiego inwestora o Benelli zrobiło się dość cicho. Marka skupiła się raczej na małych jednośladach nieco zapominając o rynku europejskim.
Już pod koniec tego roku ma się to jednak zmienić. Qianjiang group, czyli właściciel włoskiej marki, zapowiada nowe maszyny od 125-tek do modeli z silnikiem 750 ccm. Przedstawione zostaną nowe jednoślady z jednostkami o pojemności 500, 600 i 750 ccm dedykowane specjalnie dla klientów z Europy. Poza tym podobno ruszyły też prace nad modelami z trzycylindrowymi silnikami o pojemności 899 i 1200 ccm.
Brzmi nieprawdopodobnie aby jedna marka pokazała nagle taką ilość nowości? Niekoniecznie. Należy pamiętać, że Qianjiang group to jeden z największych graczy na chińskim rynku posiadający w swojej ofercie kilka marek. Wygląda zatem na to, że pieniędzy na rozwój i przywrócenie do życia Benelli raczej im nie brakuje.
Jak podkreśla Qianjiang group Benelli to nadal włoska marka i bardzo zależy im na utrzymaniu europejskiego charakteru i dziedzictwa. Opracowywanie nowych motocykli, technologie i przede wszystkim design pochodzą przede wszystkim z Włoch. Maszyny są jednak montowane w chinach. To oczywiście zmniejsza koszty, ale trzycylindrowe jednoślady nadal będę powstawać w całości we Włoszech.
Po tych szumnych zapowiedziach jesteśmy bardzo ciekawi czym chińsko-włoski producent będzie chciał nas zaskoczyć pod koniec roku na międzynarodowych targach.
Jednym z argumentów, które przemawiają do klientów kupujących chińskie motocykle jest oczywiście ich cena. Wiele…
Rząd zaczął wdrażać przepisy, które znacząco ułatwią rejestrację pojazdów. Na pierwszy ogień poszła kwestia tablic…
Milan Pawelec poodczas drugiej rundy mistrzostw Europy Moto2 rozgrywanej na torze Estoril sięgnął po swoje…
Po koszmarnych kontuzjach, kolejnych operacjach i miesiącach walki o powrót do sprawności, w pewnym momencie…
Mistrzostwa i Puchar polski Pit Bike Off-Road YCF MRF KAYO zbliżają się do półmetka, a…
Czy po tym, jak sięgnął po dublet na Węgrzech, Marc Marquez wrócił do walki o…