Motocykle elektryczne to jak dla nas jeszcze daleka przyszłość. Thomas Tomczyk postanowił pokazać, że jednak nie tak odległa jak nam się wydawało. Maszyny tego typu mają bardzo ograniczony zasięg. Mimo tego Thomas postanowił zabrać swoje Zero S w podróż z Filadelfii do Patagonii.
Nie jest jeszcze na miejscu, ale już zdobył rekord Guinnessa. Jak na razie pokonał 12 644 km, a przed nim jeszcze około 6 000 km do zakończenia podróży.
Oczywiście po drodze nie może się po prostu zatrzymać na stacji benzynowej. Jego przerwy w podróży są znacznie dłuższe gdyż musi naładować baterię, wcześniej znajdując miejsce gdzie da się to zrobić. Jak na razie udawało mu się skorzystać z uprzejmości kawiarni, muzeów czy szkół po drodze.
Historia Tomczyka jest dość unikalna. Podróżnik w trakcie jazdy kręci dokument, który będzie dziennikiem z tej nietypowej podróży. Rozpoczął tez zbieranie funduszy na Kickstarterze. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o podróżniku i jego wyprawie zajrzyjcie na stronę www.electricpoweredodyssey.com.
CFMOTO 125NK otrzymało 6,11/10 i zajęło wspólne dwudzieste miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…
Benelli BKX 125 S otrzymało 6,67/10 i zajęło wspólne piętnaste miejsce w Wielkim Teście 125…
Husqvarna Svartpilen 125 otrzymała 7,61/10 i zajęła siódme miejsce w Wielkim Teście 125 Świata Motocykli.…
Barton FRX 125 otrzymał 5,50/10 i zajął dwudzieste czwarte miejsce w Wielkim Teście 125 Świata…
Październik i listopad potrafią zaskoczyć piękną pogodą, ale jesienna trasa wymaga innego przygotowania niż letnia…
Honda zaprezentowała nowości z gamy supersport. To wyczekiwana CBR500R Four oraz niespodzianka w postaci aktualizacji…