Wzdłuż ostatniego zakrętu postawiono ekrany dźwiękochłonne / fot. Sebastian Koterżawa
Na skróty:
Choć wokół tematu zamknięcia Toru Poznań była spora wrzawa, to ostatecznie ankietę konsultacji społecznych wypełniło zaledwie 21 osób. Z tych ogólnych komentarzy, które zostały opublikowane, wyłania się dość ciekawy obraz sytuacji. Jeden z nich wskazuje, że proponowane zmiany ułatwiają rozwój motorsportu, ale robią to kosztem środowiska.
W innym czytamy, że choć idea projektu jest słuszna, to niektóre grupy sportowców mogą czuć się poszkodowane. Autor wymienia tu m.in. strzelnice, baseny i lotniska, których nie wymieniono w ustawie. Sugeruje, że należałoby przygotować ogólny katalog obiektów, zamiast co chwila dopisywać kolejne.
Są osoby, które zarzucają, że projekt zmian jest pisany pod konkretny problem i trudno się z tym nie zgodzić. Jego założeniem jest przecież ratowanie toru w Poznaniu. Przy okazji może też ułatwić życie właścicielom i operatorom mniejszych obiektów, które zmagają się z protestami ze strony okolicznych mieszkańców. Pojawiło się wiele głosów, by nowe przepisy objęły też ośrodki doskonalenia techniki jazdy.
Nie zabrakło również komentarzy, że projekt całkowicie ignoruje osoby dotknięte problemem hałasu, a więc mieszkańców okolic torów wyścigowych. Ich autorzy twierdzą, że zmiany w ustawie nie uchronią właścicieli i operatorów obiektów przed pozwami cywilnymi oraz administracyjnymi.
Ostateczny projekt zmian wygląda tak, że do listy zostały dopisane tory wyścigowe wraz z infrastrukturą. Co ciekawe, w projekcie skierowanym do dalszych prac legislacyjnych nie zawarto zapisu o tym, że obiekty muszą posiadać stosowne homologacje. Autorzy projektu ostatecznie nie wzięli sobie do serca uwag z konsultacji społecznych i nie włączyli do niego ośrodków doskonalenia techniki jazdy.
W sekcji z opisem zidentyfikowanego problemu i proponowanych rozwiązań pojawia się jednak wielokrotnie argument poprawy bezpieczeństwa i tego, że tory służą m.in. do podnoszenia umiejętności kierowców. Można się domyślać, że ODTJ po prostu podlegają pod inne przepisy niż ustawa o sporcie i dlatego się tutaj nie znalazły.
Projekt został zaopiniowany jako zgodny z Konstytucją RP oraz prawem unijnym. Przewidywane vacatio legis to 14 dni.
Na ten moment obiekt działa bez przeszkód, ponieważ pozytywnie rozpatrzono prośbę Automobilklubu Wielkopolski, by Tor Poznań pozostał czynny do czasu zakończenia postępowania w sądzie administracyjnym. Sprawdziliśmy kalendarz posiedzeń, który obejmuje okres do 22 lipca i nie zanosi się, żeby w najbliższym czasie sprawa została rozpatrzona.
Przeczytaj również: Tor Poznań – fakty i mity. O co hałas?
Druga kwestia to zmiany limitu poziomu hałasu przy ul. Magazynowej. W tej kwestii również na razie nic się nie wydarzyło. Podczas ostatniej rozmowy z przedstawicielami Automobilklubu Wielkopolski powiedziano nam o wynajęciu biegłego, który ma stwierdzić, czy na ulicy jest zabudowa mieszkalna, czy mieszana. Wstępnie wiadomo jednak, że znajdują się tam różne firmy, co otwiera drogę do zwiększenia limitu z 50 dB do 55 dB.
To ważne, bo jeśli tor przekraczałby normy tylko o 2 dB, to GIOŚ nie widziałby podstaw do zamknięcia go. Obecnie przekracza maksymalny limit o 7 dB.
Sezon 2027 przyniesie zmiany technologiczne nie tylko w klasie MotoGP, ale również w Moto2. Triumph zapowiedział,…
Pierwszy powakacyjny wyścig MotoGP nie przyniósł wielkich emocji i zaciętej walki o wygraną. Po triumf…
Bartek Zmarzlik w najlepszym możliwym stylu odbił sobie niepowodzenie z GP Łodzi – wygrywając turniej…
Jorge Martin zdominował sobotę na Silverstone, najpierw zgarniając pole position z rekordem toru, a po…
Na wyprawę z ziemi kłodzkiej do Turcji ruszyłem ostatniego dnia maja. Dojazd na miejsce zajął…
Czy ktoś spodziewał się, że to Marco Bezzecchi – wracający po kontuzji – będzie najszybszy…