Tor Poznań / fot. Żaneta Lipińska
Na skróty:
Kiedy ministerstwo poprosiło marszałka sejmu – Włodzimierza Czarzastego – o zablokowanie zmian w ustawie o sporcie, które całkowicie wyłączałyby homologowane tory wyścigowe spod przepisów dotyczących limitów hałasu, informowało, że ma swoje rozwiązanie. Okazuje się, że jest nim druk nr 3038 o zmianie ustawy Prawo ochrony środowiska.
Zakłada on, że właściwe organy, na wniosek prowadzących obiekt mogłyby określić warunki korzystania z obiektu, jeśli jego działalność przekracza dopuszczalne limity hałasu ustalone dla danej okolicy. Tak oto lokalny inspektor ochrony środowiska ustalałby dopuszczalne przypadki czasowego odstąpienia od warunków korzystania z obiektu ustalonych w decyzji, dopuszczalne godziny prowadzenia działalności, rodzaje aktywności objętych decyzją i wymagania dotyczące działań ograniczających emisję hałasu.
Przeczytaj również: Tor Poznań traci jedną z szans na ratunek
Jak czytamy w uzasadnieniu, celem jest stworzenie prawnych podstaw do uwzględniania przez organy ochrony środowiska szczególnego charakteru obiektów sportowych o istotnym znaczeniu dla szkolenia sportowego oraz krajowego i międzynarodowego współzawodnictwa sportowego przy określaniu dopuszczalnych poziomów hałasu oraz warunków ich funkcjonowania. To oznacza, że nowe przepisy dotyczyłyby nie tylko torów wyścigowych, choć w uzasadnieniu jest mowa głównie o takich obiektach.
Choć wydawałoby się, że projekt jest dobrym kompromisem, to jednak wprowadza pewne ograniczenia. Dodany ust. 4a mówi tylko o prowadzeniu zawodów, treningów lub przygotowań sportowych. To oznacza, że w dni, w których odbywają się takie zajęcia jak np. Speed Day lub doskonalenie techniki jazdy, tor w Poznaniu byłby objęty tym samym surowym limitem, który obowiązuje obecnie.
W grze nadal pozostaje zmiana limitu hałasu na ul. Magazynowej, który wynosi 50 dB i tu nic się nie zmieniło. Automobilklub Wielkopolski cały czas czeka na decyzję urzędników. Powołany biegły wstępnie stwierdził, że ulica nie ma charakteru wyłącznie mieszkalnego, jak jest wskazane w obowiązującej decyzji.
Jednocześnie wcale nie trzeba być biegłym, żeby to stwierdzić. Wystarczy zapytać AI, czy na tej ulicy znajdują się jakieś firmy i pojawiają się m.in. hurtownia spożywcza, hurtownia artykułów metalowych oraz filia jednego z gigantów handlujących częściami do samochodów i motocykli.
Już w kwietniu odbyły się rozmowy z wójtem gminy Tarnowo Podgórne. Tadeusz Czajka mówił wtedy, że pożądane byłoby oznaczenie rejonu ulic Magazynowej i Krańcowej jako mieszkaniowo-usługowego. Jednak problem polega na tym, że mogą to zrobić tylko władze Poznania.
Warto wspomnieć, że już w 2015 r. próbowano podążyć tą ścieżką i wtedy Poznań odmówił zmiany decyzji opierając się na stanowisku wójta gminy Tarnowo Podgórne, który twierdził, że jest tam zabudowa jednorodzinna. Jednocześnie wójtem był wtedy Tadeusz Czajka, który sprawuje urząd już od 2006 r.
Poznań nie pozostaje bierny w sprawie ul. Magazynowej. Ze znalezionych w sieci informacji wynika, że 22 lipca ogłoszono postępowanie dotyczące wykonania ekspertyzy i ustalenia faktycznego zagospodarowania terenu oraz kwalifikacja pod względem ochrony przed hałasem. Wybrany wykonawca ma czas do 30 września.
W sobotę, 19 września ruszyły najważniejsze targi motocyklowe w Chinach - CIMAMotor 2026. Pokazano na…
Wójcik Racing Team z historycznym wynikiem w motocyklowych wyścigach długodystansowych! Polski zespół nie tylko wygrał…
Dokonało się! Pedro Acosta wygrał w końcu wyścig w MotoGP i to jeszcze zanim przesiadł…
Jorge Martin w sobotni poranek sięgnął po pole position na Red Bull Ringu i był…
Czy wprowadzenie dwóch sesji kwalifikacyjnych – osobnych dla sprintu i wyścigu – wyszłoby wszystkim na…
Czy to Pedro Acosta będzie czarnym koniem weekendu na Red Bull Ringu? Na razie Hiszpan…