Na skróty:
Za Johannem Zarco bardzo ciężki sezon. Po przesiadce z Yamahy Tech 3 do zespołu KTM Francuz zaliczył najgorszy sezon w karierze. Był cieniem samego siebie i nie był w stanie nawiązać walki z innymi zawodnikami. W końcu o jego frustracji mogliśmy usłyszeć w mediach. Fala goryczy została przelana i sam poprosił zarząd KTM o możliwość zerwania kontraktu już w połowie jego trwania.
KTM zgodził się na rozwiązanie umowy, czego efektem było usunięcie Francuza z zespołu w trybie natychmiastowym. Zarco przez chwilę był bezrobotny. Wkrótce gościnnie pojawił się w Hondzie, gdzie zaliczył nawet udane występy.
W tzw. „międzyczasie” pojawiły się głosy, że Johann być może zostanie zawodnikiem japońskiego zespołu. Finalnie okazało się, że odchodzącego na emeryturę Jorge Lorenzo zastąpił młody Alex Marquez, a Francuz po raz kolejny został na bezrobociu i pojawiały się nawet plany na powrót do Moto2. Ostatnią deską ratunku kariery w MotoGP okazała się jednak ekipa Avintia, która rozwiązała kontrakt z Karelem Abrahamem.
Obecność w teamie Johanna Zarco może okazać się drogą, ale opłacalną inwestycją. Do tej pory Karel Abraham sam pokrywał koszty swoich startów. Niestety zawodnik nie był w stanie nawiązywać walki o czołowe pozycje. Teraz jego miejsce zastąpi Francuz, który potrafi naprawdę szybko jeździć i zdecydowanie stać go na walkę o czołowe pozycje.
Do podpisania umowy nie doszło od razu. Były zawodnik KTM obawiał się, że Avintia nie jest zespołem z najwyższej półki i nie chciał wtopy podobnej do tej z KTM. Sam zawodnik mówił o tym wprost dziennikarzom. W końcu jednak doszło do podpisania umowy – podobno duży wpływ miały na to namowy kierownictwa Ducati. Finalnie Zarco podpisał swoją umowę nie z Avintią, a z Ducati.
„Bardzo się cieszę, że mogę oficjalnie potwierdzić podpisanie kontraktu z Ducati na sezon 2020 w kategorii MotoGP, na starty z zespołem Reale Avintia Racing. Moja lewa kostka dobrze się regeneruje. Teraz mogę cieszyć się zimą, odpoczywając z rodziną i wkrótce rozpocząć treningi! – napisał na swoim Instagramie Johann Zarco
To nie koniec wariactwa, które trwa. Wygląda na to, że Avintia w jakiś sposób może czuć się dotknięta tymi wydarzeniami, bo w oficjalnym komunikacie prasowym zespół informuje, że Zarco będzie zawodnikiem, który weźmie udział w MotoGP obok Tito Rabata, nie wspominając nic o tym, że były zawodnik KTM dołączy do zespołu Avintia. Potwierdzają to kolejne zdania, w których władze zespołu oraz sam zawodnik potwierdzają, że Johann podpisał umowę bezpośrednio z Ducati.
Hiszpanie jednak nie mogą narzekać bo Ducati zobowiązało się to zwiększenia wsparcia technicznego. Zawodnicy otrzymają dwa motocykle MotoGP 2019 oraz inżynierów i speców od elektroniki. Wszystko wskazuje na to, że transfer opłaci się Avintii, tym bardziej, że występy Karela Abrahama, no cóż… do najlepszych nie należały
Philipp Steinmayr i Adrian Rus zginęli w wypadku, do którego doszło w sobotę podczas rundy…
Marc Marquez, stawiany w roli głównego faworyta podczas rundy o GP Niemiec, w sobotę najpierw…
Marc Marquez, który ma na koncie dwanaście zwycięstw na Sachsenringu w tym dziewięć w MotoGP,…
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…