Na skróty:
Takaaki Nakagami niedawno świętował swoje 29. urodziny, a zaledwie kilkanaście dni później wziął udział w prezentacji swojego teamu LCR Honda IDEMITSU. Sezon 2021 będzie w sumie jego czwartym już zarówno w klasie królewskiej, jak i w ekipie Lucio Cecchinello.
Japończyk pozostaje największą nadzieją swoich rodaków na sukces w Grand Prix. W sezonie 2020 Taka zrobił duży krok naprzód. Stało się tak dzięki wsparciu Hondy, która przy kontuzji Marka Marqueza oraz problemach Cala Crutchlowa, sporo uwagi przerzuciła na Nakagamiego. 29-latek zmienił też styl jazdy, na bardziej przypominający ten właśnie Marqueza.
W konsekwencji zaczął regularnie finiszować w TOP10, kilkukrotnie ocierając się o podium. Punktem kulminacyjnym były dwa starty z pierwszego rzędu, w tym pole position wywalczone w Aragonii. Nakagamiemu zabrakło jednak kropki nad „i” – jako jedyny z czołowej piętnastki (sic!) mistrzostw nie stanął rok temu na podium ani razu.
„W zeszłym roku, dzięki wsparciu Hondy HRC, wykonaliśmy duży krok naprzód. Pokazaliśmy, że możemy walczyć w czołówce, a ja nigdy nie traciłem wiary w siebie” – przyznawał Nakagami, który w klasyfikacji generalnej ostatecznie był 10. z dorobkiem 116 punktów.
Te dobre wyniki, choć bez finiszu na podium, przekonały Hondę do tego, by na rok 2021 Nakagami otrzymał motocykl w najnowszej specyfikacji. W teorii, przy niepewności co do daty powrotu Marka Marqueza oraz debiutu Pola Espargaro na RC213V, to na razie Taka może być liderem projektu Hondy w MotoGP.
„Wierzę, że na motocyklu w najnowszej specyfikacji w końcu pokażę pełnię swojego potencjału. Liczę na to, że będziemy stawali na podium, a także, że uda nam się wygrać wyścig. Zamierzam dawać z siebie maksimum i dobrze się przy tym bawić” – mówił Taka Nakagami.
Wydaje się, że gdy tylko pierwszy raz stanie na podium w MotoGP, Japończyk po prostu się przełamie. Dwukrotnie w zeszłym roku był przecież blisko. W Aragonii typowano go na jednego z faworytów nawet do zwycięstwa, a jednak #30 upadł już w kilka zakrętów po starcie z pole position. W Walencji upadł, gdy próbował wyprzedzać trzeciego Pola Espargaro. Zdecydowanie więc Taka musi ochłodzić głowę.
„Wierzę w to, że Taka będzie w tym sezonie w każdym wyścigu walczył z czołowymi zawodnikami, oraz że powiększy dorobek podiów ekipy LCR” – mówił wprost szef ekipy Lucio Cecchinello.
Zarówno prezentacja Alexa Marqueza, jak i Taki Nakagamiego, odbyła się w nietypowym miejscu. LCR Honda postawiła na… teatr znajdujący się w Carverze nieopodal Barcelony. To stąd pochodzą bracia Marquez. Nakagami z kolei mieszka w stolicy Katalonii podczas sezonu MotoGP.
„Według nas, MotoGP to jeden, wielki spektakl. Nie ma więc lepszego miejsca, do zaprezentowania naszych planów na rok 2021, aniżeli na scenie teatru” – dodawał Cecchinello.
Spektakl pod tytułem sezon 2021 MotoGP rozpocznie się z kolei wyścigiem o GP Kataru już 28 marca. Tydzień później zawodnicy ponownie rywalizować będą na torze Losail.
Zdjęcia: LCR Honda IDEMITSU
Avon Tyres to jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży oponiarskiej. W swojej ponad 140-letniej…
Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…
Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…
Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…
Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…
Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…