Tak, tak, dobrze czytacie. Najnowsza konstrukcja samolotu Carbon Cub nazwanego „Scrappy” ma zamontowane pod skrzydłami specjalne uchwyty, które pozwalają na podpięcie tam elektrycznych motocykli enduro Segway Dirt eBike X260. Wydaje się, że to po prostu nieco szalony sposób na dostarczenie motocykli tam, gdzie dojechanie na nich zajęłoby mnóstwo czasu. Nic bardziej mylnego! Szczegół w tym, że na skrzydłach samolotu zamontowane panele słoneczne, które… ładują jednoślady w trakcie lotu!
Panele słoneczne na skrzydłach mają na tyle dużą wydajność, że poza sprawnym naładowaniem baterii dwóch motocykli są w stanie zasilić lodówkę turystyczną i inny sprzęt biwakowy. Musimy przyznać, że taka odmiana turystyki offroadowej to pełen wypas!
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…