Urządzenia stosowane we Francji ochrzczono sympatyczną nazwą Meduza, która dobrze odzwierciedla ich kształt. Jest to bowiem niewielka kamera z kilkoma „odnóżami”, na których zamontowano mikrofony. Ich konfiguracja pozwala na sprawdzenie, z jakiego kierunku pochodzi źródło dźwięku i jakie jest jego natężenie.
Choć teoretycznie fotoradary akustyczne mają wyłapywać wszystkie rodzaje głośnych pojazdów, to francuscy motocykliści uważają, że są one wymierzone głównie przeciwko nim. Świadczyć ma o tym lokalizacja pierwszych urządzeń testowych, które były umieszczane na krętych, popularnych wśród motocyklistów drogach, m.in. D46 w Saint-Lambert-des-Bois pod Paryżem.
Co więcej, w pewnych okolicznościach Meduza może podawać nieprawdziwe odczyty. Dotyczy to chociażby sytuacji, kiedy kilka motocykli jedzie w grupie, a urządzenie uzna generowany przez nią hałas za dźwięk tylko jednej maszyny. Wtedy obciążony mandatem zostanie ten pechowiec z grupy, którego tablica rejestracyjna zostanie akurat sfotografowana. Kolejne zastrzeżenie dotyczy umiejscowienia urządzeń w na trasach biegnących przez dolinki i wąwozy. Tworzące się tam echo może potęgować, a tym samym fałszować wrażenie akustyczne.
Mimo tych niejasności władze Francji uznały, że testy radarów akustycznych przebiegły pomyślnie i od teraz urządzenia te będą sukcesywnie montowane przy drogach na terenie całego kraju. Warto mieć to na uwadze wybierając się w tamte strony. 135 euro piechotą nie chodzi.
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…