Urządzenia stosowane we Francji ochrzczono sympatyczną nazwą Meduza, która dobrze odzwierciedla ich kształt. Jest to bowiem niewielka kamera z kilkoma „odnóżami”, na których zamontowano mikrofony. Ich konfiguracja pozwala na sprawdzenie, z jakiego kierunku pochodzi źródło dźwięku i jakie jest jego natężenie.
Choć teoretycznie fotoradary akustyczne mają wyłapywać wszystkie rodzaje głośnych pojazdów, to francuscy motocykliści uważają, że są one wymierzone głównie przeciwko nim. Świadczyć ma o tym lokalizacja pierwszych urządzeń testowych, które były umieszczane na krętych, popularnych wśród motocyklistów drogach, m.in. D46 w Saint-Lambert-des-Bois pod Paryżem.
Co więcej, w pewnych okolicznościach Meduza może podawać nieprawdziwe odczyty. Dotyczy to chociażby sytuacji, kiedy kilka motocykli jedzie w grupie, a urządzenie uzna generowany przez nią hałas za dźwięk tylko jednej maszyny. Wtedy obciążony mandatem zostanie ten pechowiec z grupy, którego tablica rejestracyjna zostanie akurat sfotografowana. Kolejne zastrzeżenie dotyczy umiejscowienia urządzeń w na trasach biegnących przez dolinki i wąwozy. Tworzące się tam echo może potęgować, a tym samym fałszować wrażenie akustyczne.
Mimo tych niejasności władze Francji uznały, że testy radarów akustycznych przebiegły pomyślnie i od teraz urządzenia te będą sukcesywnie montowane przy drogach na terenie całego kraju. Warto mieć to na uwadze wybierając się w tamte strony. 135 euro piechotą nie chodzi.
Od 3 czerwca zmienią się zasady redukcji punktów karnych, ale Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poszło…
Michael Dunlop w ostatniej chwili postanowił zmienić decyzję odnośnie motocykla, którym wystartuje w klasach Superbike…
19-letni Milan Pawelec rozpoczął obronę tytułu mistrza Europy Moto2 od zwycięstwa i podwójnego podium w…
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…