Lepszy prosty, czy skomplikowany? Lech Potyński o zmaganiach z technologią

Zdarzyło się niedawno, że dostałem do testów kask motocyklowy jednego ze znamienitszych światowych producentów. Żeby w pełni skorzystać z jego możliwości, po raz pierwszy w życiu musiałem zajrzeć do załączonej instrukcji obsługi. Dźwigienki i przyciski do podnoszenia i blokowania szczęki, daszka, blendy i nawiewów powietrza oraz kilka innych gadżecików po prostu przerosły moje możliwości.

Oczywiście po jakimś czasie opanowałem te zagadnienia, mało tego, wszystkie te dodatki okazały się w praktyce przydatne. Jednak to smutne, że nawet tak wydawałoby się proste urządzenie jak kask motocyklowy wymaga skorzystania z instrukcji. Nie wspominam już nawet o zainstalowanym dodatkowo systemie komunikacji. Gdy czytając grubawą książeczkę doszedłem do rozdziału dotyczącego ustawień priorytetów głośności między telefonem, radiem i rozmowami z innymi „sparowanymi” motocyklistami, po prostu ją zamknąłem i straciłem zainteresowanie dalszym poznawaniem bogatego menu tego urządzenia. Trudno, będę żył w niewiedzy, chociaż uczciwie przyznam, że bez większego żalu. 

Kask typu Jet mieści się w schowku „na styk”

Wspomniany kask jest oczywiście najnowszej generacji, wykonany w kosmicznych technologiach, zgodny z ostatnimi europejskimi normami, a przez to jeszcze bardziej bezpieczny. No i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie jeden mankament. Ze względu na ilość zamontowanych dodatków i podniesiony poziom bezpieczeństwa, kask waży o dobrych kilkaset gramów więcej od poprzednika.

Pomyślałem sobie, że takie procesy unowocześniania dotyczą całości otaczającego nas świata. Z jednej strony w motocyklach stosowane są coraz lżejsze i bardziej wytrzymałe materiały, a z drugiej upychane jest do nich coraz więcej nowoczesnych technologii, które z kolei podnoszą masę pojazdu. A najgorsze jest to, że przywykliśmy już do tej „kwadratury koła” i specjalnie nas ona nie razi. Pamiętam, jak ze 30 lat temu w motocyklach po raz pierwszy montowano system ABS. Ileż to było utyskiwań na zbytni wzrost masy pojazdu! Od tamtej pory system ABS przeszedł bardzo mocną kurację odchudzającą, ale za to dołączyły do niego inne ustrojstwa podnoszące komfort i bezpieczeństwo jazdy, lecz przy okazji także masę maszyny. Zanim pojawiły się magistrale CAN, w najbardziej wypasionych motocyklach sama klasyczna instalacja elektryczna sterująca tymi wszystkimi gadżetami potrafiła ważyć kilka ładnych kilogramów…  

Z jednej strony cieszy, że człowiek ma możliwość korzystania z tych wszystkich udogodnień, a z drugiej jednak nieco martwi, że gdy pęknie ci szyba w kasku, to musisz jechać do wyspecjalizowanego serwisu, który ją wymieni i odpowiednio wyreguluje. Samodzielnie coraz trudniej sprostać takiemu zadaniu. W takich sytuacjach zaczynam jednak tęsknić za rodzimą „wuechą”. Żeby poradzić sobie w trasie, człowiek musiał jedynie umieć w warunkach przydrożnego rowu rozebrać i przeczyścić gaźnik, ustawić styki przerywacza czy wymienić świece. No dobrze – niekiedy także przeszlifować papierem ściernym zatarty w cylindrze tłok. To proste czynności, chociaż gdy usłyszałem ostatnio od znajomego, że na smarowanie czy regulację łańcucha jeździ do serwisu, to może wcale nie są tak proste, jak by mi się zdawało?

No cóż, czasy się zmieniają, a wraz z nimi ludzkie umiejętności. Gdy kiedyś podczas czyszczenia gaźnika zgubiłem w trawie dyszę wolnych obrotów, po bezskutecznym dwugodzinnym jej poszukiwaniu wystrugałem sobie nową z kawałka patyka, który przewierciłem rozgrzaną igłą. Działała potem z powodzeniem jeszcze przez pół roku. A z drugiej strony nie umiem poradzić sobie z okiełznaniem dwóch guzików systemu komunikacji doczepionego do kasku. Jednak na szczęście jedna rzecz jest w tym wszystkim niezmienna – radocha z jazdy. I nie ma znaczenia, czy na starym i prostym, czy najbardziej skomplikowanym nowoczesnym motocyklu. Byleby na koło dawał!

KOMENTARZE
Lech Potyński

Od samego początku w „Świecie Motocykli”. To on, w zaciszu bielańskich garaży, wspólnie z Erwinem Gorczycą, Robertem Więckiewiczem i Krzysztofem Wydrzyckim składał pierwszy numer naszego magazynu. Miłośnik oldtimerów. Niezłomnie wierzy, że uda mu się uzbierać wszystkie stare rzeczy świata.

Recent Posts

Tor Poznań – fakty i mity. O co hałas?

W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…

25 maja 2026

Automarket AF Racing Team wyrusza na Brno! Druga runda EuroMoto już w ten weekend

Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…

25 maja 2026

Paryż–Dakar na motocyklach. Śladami dawnych rajdów

W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…

23 maja 2026

Limitowany motocykl BMW M 1000 RR Isle of Man TT na 115 lat Tourist Trophy

Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…

23 maja 2026

Supermoto wjeżdża do Bydgoszczy! Oglądaj na żywo 2. rundę Mistrzostw i Pucharu Polski

W weekend 23–24 maja Kartodrom Bydgoszcz zamienia się w arenę widowiskowej walki o punkty w…

23 maja 2026

MotoJunior: Milan Pawelec rozpoczyna sezon mistrzostw Europy Moto2

Milan Pawelec rozpoczyna w ten weekend obronę tytułu motocyklowego mistrza Europy klasy Moto2. Pierwsza runda…

22 maja 2026