Utarło się, że do startu w najtrudniejszych zawodach Hard Enduro potrzebny jest duży dwusuw najlepiej wyposażony w masę tuningowych części ułatwiających zaliczanie stromych podjazdów, czy pokonywanie technicznych potoków i śliskich głazów.
Nasz bohater postanowił jednak złamać ten stereotyp i wystartować w Valleys Xtreme Enduro na małym dwusuwowym Fanticu 70cc. Tak, wiemy że według prawa to nie motorower, ale jesteśmy w stanie założyć, że może być zarejestrowany właśnie na kategorię AM. Zobaczcie sami, co można robić na takim małym enduro.
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…