Utarło się, że do startu w najtrudniejszych zawodach Hard Enduro potrzebny jest duży dwusuw najlepiej wyposażony w masę tuningowych części ułatwiających zaliczanie stromych podjazdów, czy pokonywanie technicznych potoków i śliskich głazów.
Nasz bohater postanowił jednak złamać ten stereotyp i wystartować w Valleys Xtreme Enduro na małym dwusuwowym Fanticu 70cc. Tak, wiemy że według prawa to nie motorower, ale jesteśmy w stanie założyć, że może być zarejestrowany właśnie na kategorię AM. Zobaczcie sami, co można robić na takim małym enduro.
Włoskie ministerstwo spraw wewnętrznych przekazało tamtejszej policji instrukcje, jak funkcjonariusze mogą skorzystać z danych dotyczących…
Wraz z podpisaniem porozumienia pomiędzy producentami MotoGP a Liberty Media na sezony 2027-2031, ruszyła machina…
Organizatorzy Isle of Man TT pracują nad tym, żeby klasa Sidecar była bezpieczniejsza dla uczestników.…
Dobry kombinezon sportowy, porządny zestaw turystyczny albo motocyklowe jeansy na dojazdy do pracy – niezależnie…
Honda zamierza wprowadzić do Europy motocykl CB400 Super Four E-Clutch, którego koncept zaprezentowano po raz…
W Europie przybywa miejsc, gdzie zamiast karać motocyklistów za przekroczenie prędkości, faktycznie próbuje się dbać…