Na skróty:
Nietrudno się domyślić, że Street Rod jest po prostu ewolucją modelu Street. Całe szczęście producent nie wyszedł z założenia, że zmiana malowania i kształtu błotników pozwoli mówić o nowym motocyklu. Zmian jest trochę więcej.
Jednostka pracująca w Street Rod to zmodyfikowany, chłodzony cieczą ośmiozaworowy V-Twin High Output Revolution X 750. W porównaniu do poprzednika generuje o 18% większą moc, o 8% więcej Nm oraz wkręca się 1000 obr/min wyżej, do 9000 obr/min. Najwyższy moment obrotowy dostępny jest już na poziomie 4000 obr/min., a większość mocy dostarczana jest w zakresie 4000-5000 obr/min.
Poprawę osiągów przyniosły wydajniejszy układ dolotowy i nowa podwójna przepustnica o średnicy 42 mm, nowa głowica, wałki rozrządu o wysokim wzniosie oraz wydajniejszy wydech. Zwiększono także stopień sprężania z 11,0:1 do 12,0:1.
Konstruktorzy chcieli aby nadwozie nadążyło za mocniejszym silnikiem i zyskało na precyzji prowadzenia. Dlatego kąt główki ramy został zmniejszony z 32° do 27°, a w lekkich aluminiowych półkach umieszczono lagi upside-down. Zmieniono także tylne zawieszenie. Amortyzatory dorobiły się zewnętrznych zbiorników, dzięki czemu mieszczą więcej oleju. Zwiększony został także skok, który wynosi 117 mm, czyli o 31% więcej niż w „Stricie”. Taki zabieg wymusił zmianę wahacza na dłuższy.
Milimetrów przybyło także w rubryce „wysokość siodła”, która teraz wynosi 765 mm. Oprócz nowego siedzenia, nowe są także podnóżki i dźwignie hamulca oraz zmiany biegów. Zmiany w podwoziu pozwoliły także na większe kąty przechyłu. W modelu Street 750 kąty wynosiły 28,5°, a teraz wynoszą 37,3° z prawej i 40,2° z lewej, więc osoby lubiące wchodzić głębiej w zakręt, nie będą tak szybko przycierały podnóżkami o asfalt. A istnieje prawdopodobieństwo, że nabywcy Street Roda będą mieli ochotę czasami przycisnąć. Zachęcać do tego może agresywniejsza pozycja i poprawiony układ hamulcowy, który wygląda na to, że w końcu będzie działał. Dwie tarcze o średnicy 300 mm wspomagane przez zaciski dwutłoczkowe zamontowano z przodu, natomiast z tyłu funkcjonuje pojedyncza tarcza z dwutłoczkowym zaciskiem.
Stylistyka to oczywiście kwestia gustu, ale średnio jestem w stanie uwierzyć, że nowy Haras może komuś wydawać się brzydki. Mroczny klimat w stylu czerpiącym zarówno z V-Roda jak i zaprezentowanego w zeszłym roku Roadstera to wspaniała mieszanka, która nadaje motocyklowi charakteru. Zresztą, zobaczcie zdjęcia i sami oceńcie.
Motocykl Street Rod będzie dostępny w trzech opcjach lakieru:
Więcej informacji na stronie: www.harley-davidson.pl
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…
World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako największa i najbardziej wyjątkowa edycja tego…