Indian kontra Harley
Na skróty:
Ruch „Make America Great Again” opiera się na ultra konserwatywnych wartościach i obronie amerykańskości. Sprzeciwia się promowaniu równości oraz taryfie ulgowej dla mniejszości, przy czym chodzi tu głównie o mniejszości seksualne. W ramach swojej polityki faworyzuje wszystko, co jest produkowane w USA i uważa, że amerykańskie marki powinny dawać miejsca pracy obywatelom Stanów Zjednoczonych.
Pierwszy atak MAGA na markę Harley-Davidson został przypuszczony w 2024 r. Jakkolwiek można się nie zgadzać ze skrajnie prawicową ideologią, można powiedzieć, że z jej punktu widzenia był słuszny. Rozpoczął go konserwatywny aktywista Robby Starbuck, który zarzucił firmie promowanie tzw. kultury „woke” oraz zaangażowanie w programy DEI – Diversity, Equity and Inclusion. W wyniku tej fali krytyki marka wycofała się z wszelkich działań w tym zakresie. Ofiarą podobnej nagonki padł również Ford.
Na początku czerwca tego roku, w portalu The Bulwark pojawił się tekst, który zwraca uwagę na kolejne ataki na markę Harley-Davidson. Tym razem prowodyrem jest zawodnik MMA z ligi UFC – Sean Strickland, który ogłosił, że porzuca markę Harley-Davidson dla motocykli Indian.
– Oficjalnie przerzucam się na Indian Motorcycle. Co oznacza Indian? Nie mam pojęcia, ale robią jak należy. Za każdym razem, kiedy wsiadałem na mojego Harleya, pośrednio przyczyniałem się do wspierania radykalnej ideologii, która wmusza radykalną ideologię dzieciom – napisał Strickland w swoim oświadczeniu.
Wkrótce do Stricklanda dołączyli influencerzy MAGA, którzy również zaczęli nawoływać do porzucenia marki Harley-Davidson. Zwracają uwagę, że Indian jest pierwszym i jedynym prawdziwie amerykańskim producentem motocykli. Przy okazji podnoszą też temat jubileuszu 250-lecia powstania Stanów Zjednoczonych, który przypada na 4 lipca.
Co ciekawe, głos zabrał również Alex Bruesewitz – obecny doradca i cyfrowy konsultant polityczny Trumpa. W swoim poście w portalu X napisał, że atak na Harleya jest doskonałym przykładem skoordynowanej kampanii influencerskiej. Zwrócił uwagę na powtarzalność argumentów, jakkolwiek nie byłyby one absurdalne. Jego post szybko jednak zniknął, ale internet nie zapomina i pozostały screeny w sieci.
Dopisał też, że obce kraje również płacą influencerom za podobne kampanie, dlatego należy to uregulować. W domyśle chodzi z pewnością o wpływy mediów społecznościowych na wyniki wyborów.
Portale RideApart i Vintagent przeprowadziły ciekawe mini śledztwo, z którego wynika, że zaraz po przejęciu marki Indian przez fundusz inwestycyjny Carolwood, firma nawiązała współpracę z londyńską agencją Noise Media. Ta z kolei w swoim oświadczeniu prasowym chwaliła się, że przy kampanii ma pracować Brad Parscale, który był odpowiedzialny za kampanię prezydencką Donalda Trumpa.
Parscale jest mistrzem w polaryzacji. Należą do niego dwie firmy PR – Clocktower X oraz Salem Media Group. Obie firmy prowadziły kampanię wspierającą ataki Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran oraz Liban. Za wszystko płaci bezpośrednio rząd Izraela, a Parscale został oficjalnie zarejestrowany jako agent. Łącznie zarobił na tym co najmniej 15 mln dolarów.
Zarówno marka Indian, jak i fundusz inwestycyjny Carolwood nie komentują całej sprawy, a kwestia tego, kto namówił Stricklanda, by zaatakował Harleya, pozostaje w sferze spekulacji o mocnych fundamentach. Jednak Indian postanowił otwarcie uderzyć w markę z Milwaukee w swoich mediach społecznościowych.
W serwisie Instagram pojawiła się rolka, gdzie Indian oficjalnie wytyka Harleyowi, że ten zatrudnił prezesa, który wcześniej pracował w Pizza Hut (co ciekawe, nie wspomniano, że zbudował imperium Topgolf). Wskazuje też, że Harley przeniósł część swojej produkcji do Tajlandii, choć po ostatnich wyrokach unijnych instytucji wiemy, że ostatecznie nie wyszło to tak, jak planowano, ale to temat na osobny artykuł.
Indian wskazuje też, że jako prezesa wybrano osobę, która ma mocne tło w branży motocyklowej. Inna sprawa, że Mike Kennedy przez lata był związany z… Harleyem. Do tego dochodzi kwestia wyśmiewania motocykli elektrycznych, podczas gdy „Indian produkuje silniki Power Plus w amerykańskich motocyklach, w Spirit Lake, w stanie Iowa”.
Jednocześnie marketingowcy marki Indian zapominają, że ona również przeniosła część produkcji poza Stany Zjednoczone, a konkretnie do Polski. Do tego większość kolekcji odzieży jest szyta w Meksyku. Dodatkowo marka Indian historycznie pozycjonowała się jako marka inkluzywna, mocno inwestując w programy poszerzające dostęp do motocykli.
Choć marce Indian nie można odmówić wyjątkowości i faktu, że produkuje świetne motocykle, to jednak jej obecny właściciel i agencja PR dość mocno zagalopowali się w kwestiach promocyjnych. Dotychczas Indian i Harley rywalizowali ze sobą na gruncie sportowym, czego najnowszym świadectwem jest chociażby seria King of the Baggers. Jednocześnie producent mógł poczuć się urażony, że do pucharu baggerów przy MotoGP wybrano właśnie Harleya.
Na razie Harley nie wypowiedział się w sprawie, ale za to pojawiły się głosy właścicieli motocykli Indian oraz przedstawicieli sieci sprzedaży. Na przykład Michael Maledon, jeden z dealerów tak skomentował całą sytuację w serwisie Linkedin:
– Jako sprzedawca i użytkownik motocykli Indian jestem bardzo rozczarowany najnowszą kampanią marki Indian, która atakuje nowego prezesa Harley-Davidson i jego pochodzenie spoza branży motocyklowej. Indian buduje niezwykłe motocykle, które konkurują na własnym polu. Nie potrzebują docinek i personalnych ataków. Co ważniejsze, nasza branża powinna być skupiona na zwiększaniu społeczności. Przez dekady kultura motocyklowa robiła kiepską robotę w kwestii witania nowych motocyklistów, młodszych jeźdźców i ludzi, którzy wybierają inne marki. Jeśli chcemy, żeby branża przetrwała, to potrzebujemy więcej osób na motocyklach, a nie więcej powodów, by podzielić ich na obozy – powiedział Maledon.
Jeżeli cała sprawa będzie miała ciąg dalszy, to oczywiście was o tym poinformujemy. Na razie pozostaje wziąć popcorn i czekać na rozwój wydarzeń.
Sezon trwa w najlepsze, a Zontes postanowił przygotować dla swoich klientów kolejną nowość. Gama modeli…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował dane dotyczące rejestracji motocykli i motorowerów w Polsce za maj…
W piątkowe popołudnie w fabryce Honda Montesa wybuchł pożar, który całkowicie pochłonął jednostkę działającą od…
Patrząc na pogodę i najchętniej czytane przez Was artykuły w ostatnich tygodniach, widać wyraźnie, że…
Czy po rundzie na Balaton Parku można mówić, że Marc Marquez, który właśnie zgarnął setny…
Sobota była ostatnim dniem zmagań w ramach tegorocznego Isle of Man Tourist Trophy 2026, a…