Weronika Kwapisz zakończyła samotną wyprawę dookoła Europy

Tym samym niesamowita wyprawa Riding Across Europe 2 dobiegła końca. W czasie tych trzech miesięcy w siodle 125-tki Weronika przejechała przez wiele wspaniałych miejsc takich jak: Islandia, Wyspy Owcze czy Portugalia.

Oczywiście nie zawsze było łatwo. Sam motocykl spisywał się doskonale, mimo niewielkiej pojemności, za to pogoda na sam koniec podróży mocno zaskoczyła podróżniczkę.

Weronika Kwapisz: ”Gdy zobaczyłam przed sobą granicę Polski zaczęłam krzyczeć z radości. Po chwili pojawiły się także łzy wzruszenia, bo oto marzenie stało się rzeczywistością, a moja wyprawa dobiegała końca Ostatni odcinek należał do równie trudnych, co trasy w Islandii czy w Pirenejach. Z Nicei, która pławiła się w słońcu Lazurowego Wybrzeża wyruszyłam w kierunku Włoch. Kraj ten przywitał mnie pogodą, która zaskoczyła mnie równie mocno, co islandzkie lato Jednego dnia na wybrzeżu było 26 stopni, a następnego kiedy to wjechałam do serca Toskanii (Sienny) powitały mnie ulewy, silny wiatr oraz temperatura sięgająca zaledwie 14 stopni. Nie tak sobie wyobrażałam koniec lata w tej części Europy! Na efekty nie musiałam długo czekać. Wieczorem dostałam gorączki, a następnego dnia pojawiło się przeziębienie, które towarzyszyło mi do ostatniego dnia wyprawy. Oczywiście nie jest najprzyjemniejszą rzeczą kichać w kasku, ale nie mogłam sobie pozwolić na dłuższy postój w jednymi miejscu. Momentami miałam wrażenie, że to VanVan mnie prowadził przed siebie, a nie ja jego. Kiedy dotarłam nad jezioro Como, które część osób może kojarzyć z przygodami Jamesa Bonda, znalazłam sobie więcej energii z pewnością dzięki widokom jakie mnie otaczały. Wcale się nie dziwię, że wokół tego jeziora mają swoje rezydencje m.in. George Clooney, Madonna czy Daniel Craig. Miejsce to emanuje spokojem oraz potęgą gór. Niestety ceny paliw we Włoszech sięgają 6,7 zł za litr. Dlatego nawet VanVanowi takie paliwo nie smakowało i jego spalanie spadło do rekordowej wartości 2,15l/100km!!! Z powodu przeziębienia chciałam odcinek ”alpejski„ pokonać dolinami niestety moja nawigacja miała inne plany i tak przez 3 dni wspinałam się na coraz to wyższe przełęcze. W głowie kręciło mi się od ilości zakrętów, ale z radością połykaliśmy z VanVanem kolejne agrafki mając świadomość, że to ostatnie dni naszej wspólnej przygody. Przerażał mnie jedynie fakt, że momentami jechaliśmy przez miejsca, które pokryte były śniegiem. Miałam nadzieję, że mój organizm wytrzyma do samej mety. I się udało! 6 października zaparkowałam motocykl pod Kolumną Zygmunta w Warszawie. W miejscu skąd rozpoczęła się moja przygoda z VanVanem. Po 90 dniach w podróży mogę powiedzieć – zrobiłam to! Na liczniku Suzuki VanVan’a przybyło 15 700km i chyba mogę powiedzieć, że obydwoje zdaliśmy ten test.„

Wyprawa objęta patronatem Suzuki „Way of Life” i dzięki wsparciu firm Suzuki Motor Poland, Sony, Auto-Wache oraz LS2.

KOMENTARZE

Anna Jedrasiak

Recent Posts

Rekordowy wrzesień na polskim rynku motocykli. Junak goni Hondę, BMW odrabia straty

Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego opublikował raport rejestracji jednośladów w Polsce we wrześniu. Zarejestrowano 5515 nowych…

8 października 2026

Co ze sprzedażą Ducati? Volkswagen podjął decyzję

Wygląda na to, że serial o potencjalnej sprzedaży Ducati dobiegł końca. Volkswagen oficjalnie poinformował o…

8 października 2026

Suzuki GSX-S1000 – motocykl supernaked o wielu twarzach

W 2015 r. Suzuki dołączyło do grona producentów, którzy mają w swojej ofercie motocykl supernaked.…

8 października 2026

MotoGP: Marc Marquez odczaruje Mandalikę, czy Jorge Martin powiększy przewagę?

Czy Jorge Martin powiększy swoją dwupunktową przewagę w klasyfikacji generalnej? Czy Marc Marquez w końcu…

8 października 2026

Szukasz pracy w branży motocyklowej? Yamaha Motor Polska rekrutuje!

Jeżeli dobrze znasz branżę motocyklową, masz doświadczenie w marketingu i chcesz na dłużej związać się…

8 października 2026

Jan Paweł Kapliński – Pezet. Największe ryzyko to stanie w miejscu

Nie da się opowiedzieć historii polskiego rapu bez Pezeta. Nie da się przedstawić Pezeta bez…

7 października 2026