Zazwyczaj jest tak, że sportowe motocykle klasy 400, są najbardziej sportowe z wyglądu. Jeżdżą natomiast bardziej jak motocykle miejskie, są wygodne jak miejskie i mają pozycję mieszczuchów. Mają potencjał sportowy, ale by go wyciągnąć, trzeba w nich trochę pogrzebać. Nie ma się co dziwić – taki jest zamysł tej klasy, że nie mają to być motocykle radykalnie sportowe, a takie które sportu pozwolą liznąć. Tymczasem Aprilia zrobiła to według swojego przepisu i jest gdzieś po środku skali. Bo oto modelem 457 zechcieli pokazać, że sport klasy 400 może być i zaawansowany technologicznie i prosty zarazem, i sportowy pełną gębą i wszechstronny. A jak im wyszło? Przekonajcie się sami, co Andrzej ma do powiedzenia na temat tego motocykla w naszym najnowszym filmie na YouTube!
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…
W weekend 23–24 maja Kartodrom Bydgoszcz zamienia się w arenę widowiskowej walki o punkty w…
Milan Pawelec rozpoczyna w ten weekend obronę tytułu motocyklowego mistrza Europy klasy Moto2. Pierwsza runda…