Zazwyczaj jest tak, że sportowe motocykle klasy 400, są najbardziej sportowe z wyglądu. Jeżdżą natomiast bardziej jak motocykle miejskie, są wygodne jak miejskie i mają pozycję mieszczuchów. Mają potencjał sportowy, ale by go wyciągnąć, trzeba w nich trochę pogrzebać. Nie ma się co dziwić – taki jest zamysł tej klasy, że nie mają to być motocykle radykalnie sportowe, a takie które sportu pozwolą liznąć. Tymczasem Aprilia zrobiła to według swojego przepisu i jest gdzieś po środku skali. Bo oto modelem 457 zechcieli pokazać, że sport klasy 400 może być i zaawansowany technologicznie i prosty zarazem, i sportowy pełną gębą i wszechstronny. A jak im wyszło? Przekonajcie się sami, co Andrzej ma do powiedzenia na temat tego motocykla w naszym najnowszym filmie na YouTube!
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…
World Ducati Week 2026 zapisze się w historii jako największa i najbardziej wyjątkowa edycja tego…