Czy Marc Marquez złamał przepisy? Teoretycznie – nie. / fot. Mariusz "Smoku" Rakowski
Bez cienia wątpliwości można powiedzieć, że sprint MotoGP na torze w Jerez de la Frontera zakończył się nie lada kontrowersjami. I jak na ironię, dotyczą one triumfatora Marca Marqueza, co tylko podaje w wątpliwość, czy faktycznie Hiszpan uczciwie wygrał sprint. Bo to, że jak zwykle wykazał się największym sprytem i opanowaniem w trudnych warunkach – nie budzi wątpliwości.
Ruszając z pole position, Marc bez problemu objął prowadzenie w pierwszym zakręcie, utrzymując za plecami Johanna Zarco oraz Alexa Marqueza. Zawodnik Gresini Racing, który w piątek dysponował w Jerez bardzo dobrym tempem i uznawany był za murowanego faworyta do wygranej – szybko nadrabiał pozycje. Chociaż w międzyczasie przewaga Marca wynosiła sekundę, Alex w ciągu kilku okrążeń znalazł się za jego plecami. W połowie sprintu Alex Marquez bez większego problemu wyprzedził swojego starszego brata i objął prowadzenie!
I gdy wydawało się, że to między braćmi rozegra się walka o triumf, do rywalizacji włączyła się pogoda. Chociaż kropiło już od drugiego okrążenia, a zawodnicy otrzymali wtedy zgodę na zamianę motocykli, rozpadało się dopiero w połowie rywalizacji. I to właśnie na pięć kółek przed metą, gdy mocno się rozpadało, to w ostatnim zakręcie toru Marc złapał uślizg przodu i przewrócił się! Hiszpanowi udało się podnieść motocykl, poczekał aż część rywali przejedzie przez zakręt… przeciął tor, zjechał do alei serwisowej i przeskoczył na Desmosedici z oponami deszczowymi. Problem w tym, że nie wjechał do pit-lane wyznaczonym wjazdem, a przeciął go…
Wiele wskazuje jednak na to, że cała sytuacja upiecze się dziewięciokrotnemu mistrzowi świata. Teoretycznie nie zyskał on przewagi czasowej na przecięciu toru. Sędziowie podobno w trakcie wyścigu przeanalizowali sytuację, ale nie podjęli dalszych działań. Jednocześnie kibice nie otrzymali informacji, by incydent był analizowany przez sędziów…
W międzyczasie na torze nie brakowało upadków zawodników, którzy próbowali jechać na slickach przy coraz mocniej padającym deszczu. Na pięć okrążeń przed metą upadł lider i główny faworyt do wygranej Alex Marquez, któremu w przeciwieństwie do brata – nie udało się już wrócić do rywalizacji. W efekcie na czele doszło do ogromnego zamieszania, a najdłużej na slickach jechał Fermin Aldeguer, co niestety odbiło mu się czkawką.
Gdy wszyscy zmienili motocykle i do końca zostały trzy okrążenia, Marc skutecznie zaatakował jadącego przed nim Pecco Bagnaię i… pognał do mety po wygraną. Dla Hiszpana to drugi, po GP Brazylii, wygrany w tym roku sprint. Drugi na finiszu był Bagnaia, który zaliczył fatalny start i na początku rywalizacji spadł w okolicę piętnastego miejsca! Zmienne warunki niejako uratowały zatem sprint nie tylko Marquezowi, ale i jego team-partnerowi. Czołową trójkę zupełnie niespodziewanie uzupełnił Franco Morbidelli!
Ostatecznie czwarty był Brad Binder, który po raz kolejny w swojej karierze wykorzystał zmienne warunki. Jadący przed zmianą motocykla po miejsce w TOP3 Fabio di Giannantonio ostatecznie był piąty, przed Raulem Fernandezem. W sobie tylko znany sposób, jadąc na słabej M1-ce z silnikiem V4, siódme miejsce wywalczył Fabio Quartararo! Punkty w sprincie wywalczyli jeszcze Johann Zarco (najlepszy na Hondzie) oraz Luca Marini.
Ogromnego pecha mieli liderzy klasyfikacji generalnej Marco Bezzecchi oraz Jorge Martin. Włoch po starcie z czwartego pola spadł aż na szesnaste miejsce, a powodem był… uślizg tyłu na starcie na zrywce z kasku! Włoch potem odrabiał straty, ale po zmianie motocykla na ten z deszczowymi oponami – upadł i po raz kolejny nie wywalczył punktów w sprincie. Z kolei „Martinator” po problemach technicznych już na drugim okrążeniu – musiał wycofać się z rywalizacji.
Start wyścigu MotoGP już w niedzielę o godzinie 14:00.
W sezonie 2026 wszystkie sesje treningowe, kwalifikacyjne, sprint oraz wyścigi można oglądać nie tylko poprzez oficjalną stronę MotoGP (po wykupieniu pakietu), ale także w Polsacie Sport Premium 2 oraz na stronie www.polsatsport.pl!
Przeczytaj też:
| ZAWODNIK | KRAJ | TEAM | CZAS/STRATA | |
| 1 | Marc Marquez | SPA | Ducati Lenovo (GP26) | 21m 25.651s |
| 2 | Francesco Bagnaia | ITA | Ducati Lenovo (GP26) | +3.050s |
| 3 | Franco Morbidelli | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP25) | +7.493s |
| 4 | Brad Binder | RSA | Red Bull KTM (RC16) | +8.752s |
| 5 | Fabio Di Giannantonio | ITA | Pertamina VR46 Ducati (GP26) | +9.237s |
| 6 | Raul Fernandez | SPA | Trackhouse Aprilia (RS-GP26) | +11.958s |
| 7 | Fabio Quartararo | FRA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +13.525s |
| 8 | Johann Zarco | FRA | Castrol Honda LCR (RC213V) | +14.522s |
| 9 | Luca Marini | ITA | Honda HRC Castrol (RC213V) | +15.769s |
| 10 | Alex Rins | SPA | Monster Yamaha (YZR-M1) | +15.821s |
| 11 | Enea Bastianini | ITA | Red Bull KTM Tech3 (RC16) | +16.190s |
| 12 | Pedro Acosta | SPA | Red Bull KTM (RC16) | +17.985s |
| 13 | Augusto Fernandez | SPA | Yamaha Factory Racing (YZR-M1) | +19.777s |
| 14 | Diogo Moreira | BRA | Pro Honda LCR (RC213V)* | +21.583s |
| 15 | Ai Ogura | JPN | Trackhouse Aprilia (RS-GP26) | +31.079s |
| 16 | Jack Miller | AUS | Pramac Yamaha (YZR-M1) | +44.686s |
| 17 | Fermin Aldeguer | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP25) | +58.756s |
| Joan Mir | SPA | Honda HRC Castrol (RC213V) | DNF | |
| Marco Bezzecchi | ITA | Aprilia Racing (RS-GP26) | DNF | |
| Alex Marquez | SPA | BK8 Gresini Ducati (GP26) | DNF | |
| Lorenzo Savadori | ITA | Aprilia Test Rider (RS-GP26) | DNF | |
| Toprak Razgatlioglu | TUR | Pramac Yamaha (YZR-M1)* | DNF | |
| Jorge Martin | SPA | Aprilia Racing (RS-GP26) | DNF |
Zdjęcie główne: Mariusz „Smoku” Rakowski
Mistrzostwa i Puchar polski Pit Bike Off-Road YCF MRF KAYO zbliżają się do półmetka, a…
Czy po tym, jak sięgnął po dublet na Węgrzech, Marc Marquez wrócił do walki o…
Od lat SIDI wyznacza standardy w świecie motocyklowego obuwia. Modele stworzone z myślą o motocrossie,…
Zontes 368G V2 to ulepszona wersja jednego z najbardziej wszechstronnych crossoverów w gamie chińskiego producenta.…
Broniący tytułu motocyklowego mistrza Europy Moto2 Milan Pawelec w najbliższy weekend rywalizować będzie na torze…
Świetna frekwencja, imponujące rezultaty i gorący doping kibiców na trybunach Kartodromu Bydgoszcz – tak w…