Organizatorem zawodów jest stowarzyszenie o tej samej nazwie: Cross Country Motocykli Zabytkowych i Klasycznych. Jego członkowie działają na zasadzie totalnego wolontariatu – choć co roku przygotowanie imprezy wymaga wielu sił i środków, robią to chętnie i przede wszystkim dla siebie i swoich przyjaciół. Nie ma tu więc komercji i parcia na zysk, jest za to dużo dobrej zabawy i bardzo luźnego podejścia do kwestii sportowych.
Wynik sportowy był tu na dalszym planie, wielu zawodników jechał w stylu „romantycznym”, po prostu ciesząc się każdym okrążeniem. Jak zwykle w przypadku wiekowych maszyn, po drodze nie zabrakło awarii, ale ich właściciele nie tracili ducha i od razu przystępowali do napraw. Czy znacie inne zawody, w których w trakcie wyścigu wymienia się świece?
Pamiętacie Kubę, którego wjazd po schodach na starym Junaku zdobił okładkę numeru 11/2020 ŚM? Otóż Kuba pojawił się na zawodach i wygrał bieg w klasie powyżej 250 ccm!
Ja przyjechałem pokibicować z moim synem, nie zabrakło również innych motocyklistów. Na terenie otaczającym tor można było obejrzeć wiele ciekawych maszyn, nie tylko zabytkowych. O potrzeby gastronomiczne zgromadzonego towarzystwa zadbały stoiska pań z kół gospodyń wiejskich oraz food truck z jedzeniem równie tradycyjnym, tyle że w tradycji na zachodnią modłę.
Producent motocykli CFMoto i włoski gigant Brembo ogłosiły strategiczne partnerstwo. W swoim komunikacie prasowym chińska…
Chyba nikomu nie umknął "bum" chińskiej motoryzacji wyskakującej z lodówki. W świetle tego zacząłem się…
Zaledwie 19-letnia Kayla Yaakov, która coraz śmielej poczyna sobie w MotoAmerica, w miniony weekend spełniła…
Urodzić się w Hiroszimie, to nie tylko dorastać w cieniu tragicznej historii pierwszego wykorzystania bomby…
Czy Marc Marquez sięgnie po swoje 10. zwycięstwo w MotoGP na Sachsenringu? A może to…
Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego podsumował czerwiec i pierwsze półrocze na polskim rynku motocykli i motorowerów.…