Na skróty:
Po II wojnie światowej, od 1958 r., corocznie w Cieszynie i Czeskim Cieszynie odbywały się wyścigi motocyklowe ,,O błękitną wstęgę Olzy”. Pętla o długości 3200 m prowadziła z Mostu Wolności na polską stronę miasta, następnie przez Most Przyjaźni, ul. Główną na dworzec i ponownie na Most Wolności. Zawody obserwowało nawet dwadzieścia tysięcy widzów.
W roku 1959 Czesi zapowiedzieli udział takich sław jak Ruzicka z Brna oraz Fari, czołowy reprezentant Czechosłowacji. Polski Związek Motorowy również delegował asów polskiego sportu motocyklowego. Mieszkańcy zapełnili miejsca wokół trasy na ulicach obu miast. Autobusy i pociągi przywoziły do Cieszyna tysiące kibiców, którzy liczyli na wielki występ bielszczanina – Gintera Henka.
W drugim ulicznym wyścigu motocyklowym „O błękitną wstęgę Olzy” uczestniczyło 24 zawodników, także kobiety. Popisy akrobacji motocyklowej czechosłowackich zawodników w przerwie między poszczególnymi wyścigami dostarczały nie lada wrażeń ponad 50-tysięcznej widowni. Jej polska część nie mogła odjechać usatysfakcjonowana, bo zawodnicy zza południowej granicy dosiadali Jaw, maszyn przystosowanych do dużych szybkości, które technicznie przewyższały sprzęt Polaków. W kategorii 250 ccm zdecydowanie zwyciężył Franciszek Bartos. Pozostałe, czołowe miejsca zajęli także czechosłowaccy zawodnicy. W kategorii powyżej 250 ccm Czesi starowali na Jawach, a Polacy na Nortonach i motocyklach innych marek. Na najwyższym stopniu podium znowu znalazł się Franciszek Bartos.
W trzecim wyścigu, rozgrywanym 25 lipca 1960 r. podczas ulewnego deszczu w kategorii motocykli 125 ccm zdecydowanym zwycięzcą został Franciszek Bartos, który przyjechał przed Polakami: Władysławem Kaczanowskim i Józefem Sulickim. W kategorii powyżej 250 ccm tym razem triumfowali Polacy. Pierwszy linię mety przeciął Stanisław Kanas z „Kolejarza” Opole, drugi był Henek („AP” Katowice), a dopiero na trzecim miejscu znalazł się Stanisław Klatil z Czechosłowacji. W sumie jednak zawody wygrali Czesi stosunkiem punktów 117:82.
W wyścigu, który odbył się 30 kwietnia 1961 roku, Polacy triumfowali w kategorii 500 ccm. Pierwsze miejsce na motocyklu Norton 500 zajął Stanisław Kanas z Opola. Drugi na Jawie był Józef Hejsmala z Brna, a trzeci – Jerzy Molin z Opola, także na Nortonie 500. W zawodach wystartowało 13 zawodników, ukończyło je 7.
Ostatnie, szóste uliczne wyścigi motocyklowe „O błękitna wstęgę Olzy” zakończyły się pełnym sukcesem zawodników z Czechosłowacji. W punktacji zespołowej Czesi zdobyli 155 punktów, a Polacy tylko 104. Najciekawszą konkurencją był wyścig „dwieściepięćdziesiątek”. Triumfował w nim Slaviczek. Z Polaków najlepszy był Ryszard Mankiewicz, który zajął 5. miejsce. Po raz pierwszy na tej imprezie odbyły się również wyścigi samochodowe. Wygrali je Polacy, pokonując automobilistów z Czechosłowacji. Najlepszy czas na Wartburgu osiągnął Antoni Weiner, na drugim miejscu znalazł się Otto Bartkowiak na Simce.
15 września 2013 roku cieszyński Klub MotoBrothers wraz z miejskim ośrodkiem sportu i rekreacji przywrócił po 50 latach tradycje ulicznych wyścigów motocyklowych, organizując wyścig na czas „O Błękitną Wstęgę Cieszyna”. Wzięło w nim udział ponad 60 zawodników, a liczba kibiców, którzy zapełnili trybuny a nawet czeską stronę Olzy, przekroczyła oczekiwania organizatorów. Niezwykle cieszy fakt, że tradycja ta jest kontynuowana.
Artykuł na podstawie materiałów udostępnionych przez Książnicę Cieszyńską.
Producent motocykli Harley-Davidson poinformował, że zamierza wrócić z produkcją silników Revolution Max do Stanów Zjednoczonych.…
Motocykle adventure cieszą się ogromną popularnością na całym świecie, w tym również w Polsce. Od…
Jednym z argumentów, które przemawiają do klientów kupujących chińskie motocykle, jest oczywiście ich cena. Wiele…
Rząd zaczął wdrażać przepisy, które znacząco ułatwią rejestrację pojazdów. Na pierwszy ogień poszła kwestia tablic…
Milan Pawelec poodczas drugiej rundy mistrzostw Europy Moto2 rozgrywanej na torze Estoril sięgnął po swoje…
Po koszmarnych kontuzjach, kolejnych operacjach i miesiącach walki o powrót do sprawności, w pewnym momencie…