Categories: Custom

TOP10 customowych motocykli sezonu 2019

Od jakiegoś czasu jestem wzorowym przedstawicielem klasy próżniaczej – siedzę w umiarkowanie wygodnym fotelu i zajmuję się wyszukiwaniem motocykli cieszących oko, czyli customów. A że popularność wszelkiego rodzaju cafe racerów, bobberów, street trackerów i scramblerów rośnie z roku na rok, to robotę mam na tyle pewną, że wzrost cen hot-dogów w Ikei o 100% nie zrobił na mnie zupełnie żadnego wrażenia! Dziś przygotowałem zestawienie dziesięciu najlepszych customów 2019 roku. Miłej lektury!

10. Triumph Scrambler – Purpose Built Moto

Zestawienie otwiera Triumph Scrambler od Purpose Built Moto – konstrukcja łącząca w sobie wszystkie wady samochodu i motocykla. Jazda po mieście z wózkiem bocznym oznacza stanie w korkach, a próba nadgonienia strat na drogach szybkiego ruchu może skończyć się dzwonem, bowiem przymocowany na sztywno wózek nie sprzyja odkręcaniu manetki. Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy zapoznamy się z faktycznym przeznaczeniem tego sprzętu. Otóż Scrambler z 2009 służy do rozwożenia schłodzonej kawy cold brew po jednej z Australijskich plaż. Moża robić biznes z klasą? Można!

>> Czytaj więcej <<

 


9. UMC-063 ZERO XP – Untitled Motorcycles

Mam wrażenie, że z motocyklami elektrycznymi w Polsce jest podobnie, jak z piłką nożną. Niewielu gra, za to wszyscy doskonale się znają i głoszą swoje prawdy wszem i wobec. Hejt na każdą markę wchodzącą w segment elektrycznych jednośladów zdaje się nie mieć końca, a najlepszym przykładem jest Harley-Davidson. Od momentu zaprezentowania modelu LiveWire, internetowi specjaliści wyznaczają już datę śmierci amerykańskiej marki. Oczywiście większość z nich nie jeździła elektrykiem. Zaryzykuję tezę, że nie mieli nawet okazji przejechać się spalinową wersją H-D, ale nie przeszkadza im to w zupełności w „doktoryzowaniu” się na temat przyszłości jednośladów z Milwaukee. Oczywiście ich zachowanie można tłumaczyć strachem przed nieznanym. Taki sam strach towarzyszył ludzkości przy okazji wynalazku Carla Benza – trzykołowej bryczki napędzanej silnikiem spalinowym, którą w gazetach opisano jako „diabelski wynalazek płoszący konie”. Niby minęło ponad 130 lat – reakcje jakby bez zmian.

Silniki elektryczne nieprędko zabiją spalinowe, dlatego polecam z otwartą głową obserwować i testować nowości rynkowe. Tym bardziej, że coraz więcej warsztatów bierze się za customizację elektryków, czego efektem jest na przykład UMC-063 ZERO XP od Untitled Motorcycles. Wygląda jak rekwizyt z jakiegoś postapokaliptycznego filmu, a okazuje się, że jest w pełni jezdnym motocyklem. Waży 218  kilogramów, rozpędza się do ponad 200km/h i podobno ma od 130 do 200 kilometrów zasięgu. Właśnie takim motocyklem chciałbym nocą zwiedzać podwórka warszawskiej Pragi.

>> Czytaj więcej <<

 


8. MJR Roach – Royal Enfield Factory Custom

W 2018 roku Royal Enfield sprzedał ponad 800 000 motocykli. Ile z nich jeździ po Polsce? Może kilkanaście! A szkoda, bo są całkiem ładne, trwałe i kosztują ułamek swoich japońskich czy europejskich odpowiedników. Oczywiście 25 koni mechanicznych z 400 centymetrów sześciennych pojemności to wynik daleki od olimpijskiego, jednak wystarczy wsadzić turbo Garreta, by spokojnego Himalayana zmienić w ostrego dzika. Taki zabieg wykonała ekipa Royal Enfield Factory Custom, przy okazji przerabiając motocykl na całkiem dziwnego scramblera. Jestem na tak!

>> Czytaj więcej <<

 


7. Yamaha XSR700 “Grasshopper” – Hookie Co.

Yamaha XSR700, jako jeden z dwóch sensownych przedstawicieli gamy heritage Yamahy, nie jest łatwym motocyklem do dalszych przeróbek. Problem wynika z tego, że japoński producent poszedł na łatwiznę i próbuje wcisnąć klientom nakeda (MT-07) w klasycznym przebraniu. Na szczęście są takie warsztaty jak Hookie Co., gdzie nawet z tak mało plastycznego sprzętu, potrafią zrobić ciekawego customa. Cały proces odbył się bez konieczności cięcia ramy pomocniczej, a spory udział mają w tym drukarki 3D. Najlepsze jest jednak to, że gotowy pakiet „Grasshopper” można zamówić z dostawą do domu, by w przerwie świątecznej przerobić swoją XSR-ę na motocyklowe wcielenie WALL.E. 

>> Czytaj więcej <<

 


6. BMW R nineT „VnineT” – Vagabund Moto

O masowej personalizacji, jako przyszłości motocyklizmu trąbię od dłuższego czasu. W krajach takich jak Niemcy, Austria czy Szwajcaria, gdzie ostre przepisy zabraniają frywolnego przerabiania motocykli, gotowe części, produkowane zgodnie z wymogami TÜV, są niekiedy jedyną szansą na dostosowanie sprzętu do własnych fantazji. Paul Brauchart i Philipp Rabl z warsztatu Vagabund Moto, jako jedni z pierwszych zauważyli rosnący trend i wzięli się za produkowanie dedykowanych kitów do popularnego na tamtych rynkach BMW R nineT. VnineT, choć bazuje na gotowcach, raczej nie zostanie pomylony z seryjnym motocyklem, a przecież o to właśnie chodzi!

>> Czytaj więcej <<

 


5. Harley-Davidson Fat Bob „BT-03” – Blacktrack Motors

Customów bazujących na motocyklach marki Harley-Davidson powstaje na pęczki. Niewielu jednak bierze się za przeobrażanie opasłych cruiserów z Milwaukee w smukłe cafe racery. Sacha Lakic, założyciel Blacktrack Motors z siedzibą w Luksemburgu, nie tylko podjął się tego trudnego zadania, ale wykonał je na 110%. Jego BT-03 to moim zdaniem najlepszy cafe racer bazujący na modelu Fat Bob. Po wizycie w Blacktrack Motors można go śmiało nazywać chudym Bobem, gdyż wagę udało się zbić o całe 48 kilogramów.

>> Czytaj więcej <<

 


4. BMW R nineT „DCR-018 The Billet Sting” – DNA Filters

Obciąłeś zadupek, zamontowałeś owiewkę z Allegro i reflektr z Ali Expres i mówisz, że masz customa zrobionego na grubo? Wstrzymaj swoje konie! Oto BMW R nineT, z którego fabryczny został tylko silnik. Dino i Marios Nikoladis – goście odpowiedzialni za firmę DNA Filters – od kilku lat promują swoje produkty, tworząc customowe motocykle. Ich ostatnim dziełem jest „DCR-018 The Billet Sting” – motocykl wyłamujący się z jakichkolwiek kanonów. Jego centralnym punktem jest monokokowa rama, wyfrezowana z dziesięciu osobnych bloków aluminium przez obrabiarki CNC, długie wloty powietrza oraz dwa wielkie fitry powietrza DNA Filters. Względem seryjnego R nienT „Billet Sting” jest lżejszy o ponad 26 kilogramów. Ewa Chodakowska byłaby pod wrażeniem!

>> Czytaj więcej <<

 


3. BMW K1200RS – Ugly Motors

Jesteś odważny jak Tommy Lee Jones w Ściganym? Zatem spokojnie możesz wpisać w Google hasło „BMW K1200RS custom„. Jeżeli jednak wolisz zaoszczędzić sobie przykrego widoku – spieszę z pomocą. Otóż wyszukiwarka grafik pokazałaby Ci tuzin motocykli, które prawdopodobnie tuż po wizycie w warsztacie customowym, trafiły wprost pod sarkofag w Czarnobylu, co w sposób znaczący oszpeciło ich wygląd. Innego wyjaśnienia na tak paskudne motocykle po prostu nie mam.

Stworzenie sensownego customa z BMW K1200RS wymaga nieszablonowego podejścia. Kuba z Ugly Motors nad projektem „P51 Mustang tribute”spędził ponad trzy lata i muszę przyznać, że jego futurystyczne wcielenie BMW, z ogromnymi nerkami zamiast reflektora, wygląda całkiem zjawiskowo i niejeden znawca bawarskiej marki, mógłby mieć problem z rozpoznaniem bazowego motocykla. Coś czuję, że K1200RS zrobione w stylu „na pohybel wszystkim”, przez kilka kolejnych sezonów będzie szokowało nie tylko na drogach, ale i na forach i grupach facebookowych specjalizujących się w wydawaniu wyroków, co prawilnym customem jest, a co nie.

>> Czytaj więcej <<

 


2. Honda NX650 Dominator – Eastern Spirit

Motocykle z warsztatu Eastern Spirit to najlepszy towar eksportowy polskiej branży customowej. Jeżdżą po najróżniejszych częściach świata, lecz najbardziej cieszy mnie, że coraz więcej klientów z Polski zaczyna doceniać kunszt pracy Sylwka Mateusiaka. Klient zażyczył sobie, by NX650 Dominator z 1996 roku został przebudowany na klasycznego scramblera. I co? I powstał do bólu minimalistyczny sprzęt do srogiego upalania w terenie. Pomimo tego, że jest pełnoprawnym scramblerem, nie da się go pomylić z motocyklami z innych warsztatów. Sylwek wypracował już swój styl i skrzętnie go przenosi z projektu na projekt. Gdybym tylko miał odpowiedni zapas gotówki, mój scrambler powstawałby właśnie w Eastern Spirit!

>> Czytaj więcej <<

 


1. BMW “The Revival Birdcage” – Revival Cycles

Najwyższe miejsce na podium w zestawieniu customów 2019 roku zgarnia “The Revival Birdcage” z warsztatu Revival Cycles. Motocykl został zaprezentowany podczas dorocznej imprezy Handbuilt Show w Austin w Teksasie i od razu wywołał niemałe zamieszanie. Wygląda niczym dzieło niezłego szaleńca! Wokół potężnego boksera o iście archaicznym wyglądzie zbudowano tytanową ramę, składającą się ze 150 oddzielnych elementów. Samo spawanie zajęło ponad dwa tygodnie pracy w dzień i w nocy!
Każdy element został stworzony z myślą o designie i redukcji wagi. Rama, przypominająca klatkę dla ptaka, waży zaledwie 11 kilogramów, a dzięki wykorzystaniu zawieszenia z włókna węglowego i aluminiowych części wycinanych na CNC, całość idealnie eksponuje silnik. 

Oczywiście „The Revival Birdcage” zupełnie nie nadaje się do jazdy. Dlaczego więc postanowiłem umieścić go na szczycie tego zestawienia? Z dwóch powodów. Po pierwsze, jest to projekt hołdujący prostocie w projektowaniu motocykli, o której ostatnio zapominają zarówno wielkie koncerny, jak i małe warsztaty customowe.
Po drugie, BMW wykorzystało go do podkręcania atmosfery wokół nowego boksera o pojemności 1800 cm3 i konceptu o nazwie R18. Oznacza to ni mniej ni więcej, że segment heritage przestał być już dodatkiem do biznesu, a zaczął stanowić łakomy kąsek dla poważnych graczy.

>> Czytaj więcej <<
KOMENTARZE
Mariusz "Smoku" Rakowski

Artystyczna dusza ukryta pod tatuażami. Jak napisze list do syna, to pół internetu płacze ze wzruszenia. Jak opisze customowy motocykl, to można go wystawiać obok „Mona Lisy”. Autor najbardziej popularnego motocyklowego bloga w kraju: www.ridetobe.com. Lubi: kawę, Jagera i motocykle!

Recent Posts

Harley-Davidson Pan America 1250 ST. Daily Harry

Harley-Davidson Pan America 1250 został dobrze przyjęty w świecie motocykli klasy adventure. Amerykański producent udowodnił,…

24 lutego 2026

TOP Tygodnia: Spowiedź niegeriatryczna, Ściganie na nakedach… – O czym czytaliście najchętniej w ostatnich dniach?

Uniwersalność, która wreszcie doczekała się właściwej formy. Historia człowieka, który z motocykli nigdy nie wyrósł.…

23 lutego 2026

MotoGP: Co wiemy po testach w Tajlandii?

Zimowe testy MotoGP są już historią – dwa dni jazd w Tajlandii zamknęły przygotowania przed…

22 lutego 2026

WSBK: Nicolo Bulega z hat-trickiem w Australii. Czy tak będzie wyglądał cały sezon?

Phillip Island bywa kapryśne – wiatr, deszcz, zmienne warunki i nieprzewidywalne wyścigi to tu norma.…

22 lutego 2026

Używane Suzuki VZ1500L0. Nawet nie próbujcie mnie zatrzymać

Moda i potrzeby rynku potrafią zdominować motoryzacyjne salony, kreując potrzebę i obraz tego, co akurat…

21 lutego 2026

Nowy Kawasaki Brute Force 450 EPS na rok 2026

Na rok 2026 gama ATV Kawasaki powiększa się o nową wersję modelu Brute Force 450…

21 lutego 2026