Na skróty:
Ponownie mamy dla was „tajny” link do wszystkich wyścigów z drugiej rundy AMA Supercrossu w Glendale, podczas której na brak emocji ponownie nie można było narzekać. Tym razem zmagania rozegrane zostały na twardym, wyschniętym torze, ale walka była nie mniej zacięta niż podczas inauguracji w Anaheim.
Po rewelacyjnym występie na stadionie Aniołów tydzień temu, duża presja spoczywała na Justinie Barcia, który startował z czerwoną tablicą lidera. Już po starcie wyścigu głównego klasy SX450, wyglądało na to, że to będzie wieczór innego zawodnika. Po widowiskowym holeshocie z zewnętrznej, objął prowadzenie i wyglądało na to, że po dwóch latach przerwy i potężnych kontuzjach, może wrócić na szczyt. Ken dobrze czuł się na pozycji lidera, jednak kiedy potężny upadek zaliczył Malcolm Stewart wyścig został przerwany.
Zawodnicy wrócili do ścigania startując w kolejności według zajmowanych wcześniej pozycji. Mając Kena Roczena po starcie praktycznie na widelcu, Jason Anderson ruszył do ostrego ataku. Udało mu się dopaść i bez skrupułów wyprzedzić po agresywnym block passie, po którym Ken znalazł się na ziemi. To nie był jednak koniec walki o zwycięstwo w Glendale, bo Andersona zaczął doganiać fenomenalnie jadący Blake Baggett. Blake wsiadł na koło Jasonowi i czekał na jego błąd. W końcu, zaatakował na przedostatnim okrążeniu i niezagrożony dowiózł zwycięstwo do mety. Anderson był drugi, a Roczen zdołał wskoczyć jeszcze na podium. W nagrodę za walkę do samego końca, Ken został liderem serii w do Anaheim na trzecią rundę wróci z czerwonym plastronem lidera.
Z kolei w mniejszej klasie, zły impas w końcu przełamał Adam Cianciarulo. Tym razem zawodnik Pro Circuit Kawasaki nie przestrzelił pierwszego zakrętu, objął prowadzenie i można powiedzieć, że tyle go widzieli rywale. Piękną szarżę na drugie miejsce przeprowadził zwycięzca z zeszłego tygodnia i aktualny lider generalki – Colt Nichols. Najpierw uporał się z Jimmym DeCotisem, a następnie z Shanem McElrathem. O miejsce na najniższym stopniu podium do ostatnich metrów stoczyli McElrath i RJ Hampshire (dokładnie ten, który tydzień temu wysadził Cianciarulo), ale zwycięsko wyszedł z niego Shane.
Kolejna runda już w przyszły weekend, kiedy zawodnicy ponownie odwiedzą stadion w Anaheim. Zobaczymy, kto tam okaże się najlepszy. Walka o tytuł zaczyna się rozkręcać, więc możemy spodziewać się tylko więcej emocji!
Jednym z argumentów, które przemawiają do klientów kupujących chińskie motocykle jest oczywiście ich cena. Wiele…
Rząd zaczął wdrażać przepisy, które znacząco ułatwią rejestrację pojazdów. Na pierwszy ogień poszła kwestia tablic…
Milan Pawelec poodczas drugiej rundy mistrzostw Europy Moto2 rozgrywanej na torze Estoril sięgnął po swoje…
Po koszmarnych kontuzjach, kolejnych operacjach i miesiącach walki o powrót do sprawności, w pewnym momencie…
Mistrzostwa i Puchar polski Pit Bike Off-Road YCF MRF KAYO zbliżają się do półmetka, a…
Czy po tym, jak sięgnął po dublet na Węgrzech, Marc Marquez wrócił do walki o…