Rajd Dakar 2020 trwa w najlepsze i arabska pustynia już zbiera swoje żniwa. Do mety w Qiddiya jeszcze kawał drogi i na najtrudniejszym rajdzie świata nie można być niczego pewnym, dopóki nie minie się szachownicy.
Doskonale przekonał się o tym jeden z uczestników Rajdu Paryż-Dakar w 1990 roku, który po przejechaniu 11 415 kilometrów przewrócił się zaledwie kilometr przed metą. Nie byłoby w tym nic strasznego, bo upadek był nie groźny, gdyby nie to, że nadjeżdżający z tyłu kierowca łady przejechał po leżącym motocyklu. Na szczęście zawodnikowi udało się odskoczyć i uniknąć przejechania, a motocykl bez problemów odpalił i dojechał do mety.
W kwietniu gruchnęła druzgocąca wiadomość o zamknięciu Toru Poznań, który jest jedynym profesjonalnym torem wyścigowym…
Po zwycięskiej inauguracji sezonu przed Automarket AF Racing Team pojawia się kolejne wyzwanie. Już w…
W gronie bliskich znajomych zastanawiamy się nad kolejną wyprawą. Motocyklowo znamy się jak łyse konie,…
Niemiecka technologia spotyka brytyjską elegancję - tak pokrótce można określić nową, limitowaną edycję motocykla BMW M 1000 RR.…
W weekend 23–24 maja Kartodrom Bydgoszcz zamienia się w arenę widowiskowej walki o punkty w…
Milan Pawelec rozpoczyna w ten weekend obronę tytułu motocyklowego mistrza Europy klasy Moto2. Pierwsza runda…